Trump usłyszał "nie". Europejski kraj zdecydował
Jednocześnie Rzym zadeklarował gotowość do działań na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił w styczniu br. powstanie Rady Pokoju. Jej celem ma być "budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym". Ceremonia inauguracji Rady Pokoju ma miejsce w Davos, gdzie odbywało się Światowe Forum Ekonomiczne. To tam podpisano dokument powołujący nową organizację.
– Nie możemy przystąpić do Rady Pokoju, ponieważ po stronie włoskiej istnieje konstytucyjna bariera nie do pokonania – powiedział w rozmowie z włoską stacją telewizyjną Sky TG24 wicepremier i minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani.
Republika, w świetle swojej konstytucji, może przystąpić do międzynarodowej organizacji wyłącznie na równych prawach z innymi krajami. Władze w Rzymie wskazują, że Rada Pokoju nie gwarantuje działania w zgodzie z włoską ustawą zasadniczą. Jej statut przyznaje bowiem największe uprawnienia prezydentowi Stanów Zjednoczonych.
Zgrzyt między USA a Włochami. Meloni zabrała głos
Donald Trump zbagatelizował w niedawnym wywiadzie dla telewizji Fox News wkład sojuszników NATO w czasie wojny w Afganistanie. Przywódca wyraził wątpliwość, że NATO sprostałoby "ostatecznej próbie", jaką byłaby obrona Stanów Zjednoczonych w sytuacji, gdyby kraj ten znalazł się w niebezpieczeństwie. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu i rzeczywiście tak zrobili, ale pozostawali nieco z tyłu, z dala od linii frontu – powiedział prezydent USA o sojusznikach z NATO.
Na wypowiedź premiera zareagowali czołowi politycy w Polsce, w tym prezydent Karol Nawrocki. Nie inaczej jest we Francji i we Włoszech. Premier Giorgia Meloni w stanowczych słowach odniosła się do słów Trumpa za pośrednictwem platformy X.
"Włoski rząd był zszokowany, gdy dowiedział się o wypowiedzi prezydenta Trumpa, że sojusznicy NATO «pozostali w tyle» podczas operacji w Afganistanie" – przyznała Meloni.
Włoska premier podkreśliła, że po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. NATO po raz pierwszy i jedyny w swojej historii uruchomiło Artykuł 5 i był to niezwykły akt solidarności ze Stanami Zjednoczonymi. "W ramach tej ogromnej operacji skierowanej przeciwko podmiotom podsycającym terroryzm, Włochy odpowiedziały natychmiast, wspólnie ze swoimi sojusznikami, wysyłając tysiące żołnierzy i przejmując pełną odpowiedzialność za Regionalne Dowództwo Zachód, jeden z najważniejszych obszarów operacyjnych całej międzynarodowej misji" – przypomniała.