Ceremonia inauguracji Rady Pokoju ma miejsce w Davos, gdzie trwa obecnie Światowe Forum Ekonomiczne. To tam podpisano dziś dokument powołujący nową organizację. Przed tym wydarzeniem głos zabrał pomysłodawca tej inicjatywy Donald Trump.
Inauguracja Rady Pokoju. Trump zwrócił się do Nawrockiego
Amerykański przywódca rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla osób, które – w jego ocenie – działają na rzecz pokoju. I tu pojawił się polski akcent. – Dziękuję polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Fantastyczny człowiek. Wygrał ważne wybory. Jesteśmy z niego dumni – powiedział.
Trump o Radzie Pokoju: Wszyscy chcą być tego częścią
Dalej prezydent USA skupił się na osiągnięciach swojej prezydentury. Wspominał o coraz lepszej sytuacji gospodarczej swojego kraju. Przypisał sobie również zakończenie ośmiu wojen. – Mamy pokój na Bliskim Wschodzie. Nikt nie myślał, że to będzie możliwe – wskazywał Trump, wyrażając nadzieję, że wkrótce nadejdzie kolejne porozumienie.
Odnosząc się do wojny na Ukrainie stwierdził: "ta, którą uważałem za łatwą, okazała się prawdopodobnie najtrudniejsza". – Dążymy do zakończenia wojny w Ukrainie. Nigdy nie powinno do niej dojść i nie doszłoby, gdybym ja był wtedy prezydentem. Rozmawiałem z Władimirem Putinem o Ukrainie. Zawsze mocno o niej myślał, ale nigdy by tego nie zrobił – mówił. – Mówiłem mu: nie możesz tego zrobić Władimirze – dodawał.
Mówiąc z kolei o samej Radzie Pokoju stwierdził, że "każdy chce uczestniczyć w tej inicjatywie". – To bardzo ciekawy dzień, długo to trwało. Wszyscy chcą być tego częścią, będziemy też współpracować z innymi, w tym z Organizacją Narodów Zjednoczonych – zapewniał prezydent USA.
W czwartek u boku Trumpa wystąpiło kilkunastu przywódców. Zostali oni przedstawieni jako członkowie-założyciele Rady Pokoju. Byli to reprezentanci takich państw, jak: Bahrajn, Monako, Argentyna, Armenia, Azerbejdżan, Bułgaria, Węgry, Indonezja, Jordania, Kazachstan, Kosowo, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabia Saudyjska, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Mongolia.
Nowa organizacja Trumpa. Czym ma być Rada Pokoju?
Przypomnijmy, że Rada Pokoju to najnowsza inicjatywa prezydenta Stanów Zjednoczonych. Celem nowej organizacji ma być zarządzanie Strefą Gazy. Jej działania mogą jednak wykraczać poza ten obszar.
W skład Rady Pokoju dla Gazy, oprócz Donalda Trumpa jako przewodniczącego, wchodzą również m.in. sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Marco Rubio, specjalny wysłannik Waszyngtonu Steve Witkoff, zięć prezydenta Jared Kushner, a także były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Z doniesień mediów wynika, że zaproszenie do organizacji otrzymało łącznie 49 państw. Wśród nich znalazły się m.in. Polska, Niemcy, Francja, Węgry, Włochy, Ukraina, ale również Rosja, Białoruś i Izrael.
Państwa członkowskie mają być wybierane przez amerykańskiego przywódcę na 3-letnią kadencję, chyba że zapłacą 1 mld dolarów. W takim przypadki otrzymają status stałego członka.
Czytaj też:
Inauguracja Rady Pokoju. Polska nie złoży podpisuCzytaj też:
"Nabrał wody w usta". Prezydencki minister uderza w rządCzytaj też:
Przełom ws. Grenlandii? Ujawniono szczegóły porozumienia
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
