– Nie chcę wymieniać nazwy tej partii przez szacunek do jej przedwojennej historii – mówił Przemysław Czarnek, punktując PSL m.in. za popieranie związków homoseksualnych i niekonsekwentną politykę dotyczącą obronności Polski.
"Partia, której nie nazwę przez litość"
Czarnek, odnosząc się do rządów PSL pod szyldem koalicji rządzącej ostro skrytykował m.in. pomysł wprowadzenia tzw. statusu osoby najbliższej, który pojawia się w debacie publicznej jako alternatywa dla związków partnerskich i którą popiera Polskie Stronnictwo Ludowe. – To państwo przy pomocy tzw. konserwatystów z partii, której znów nie nazwę przez litość, ze względu na jej historię przedwojenną, mówią, że są konserwatystami i stworzyli projekt. To jest projekt małżeństw homoseksualnych, tylko nazwali to statusem osoby najbliższej – grzmiał Czarnek.
Polityk PiS ironizował, że jeśli państwo miałoby uznawać takie relacje, to można by tworzyć jeszcze bardziej nietypowe modele. – Gdyby to nie było małżeństwo, to ja się pytam tych kolegów z tej pseudo-konserwatywnej partii – to dlaczego nie trzech chłopów? Rozmachu więcej! Cztery, pięciu! Nowy model rodziny – czterech chłopów i psiecko.
Mocne uderzenie w Kosiniaka-Kamysza
Równie mocne słowa słowa padły pod adresem samego ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czarnek przypomniał jego dawne wypowiedzi dotyczące Wojsk Obrony Terytorialnej. – Dzisiejszy minister obrony narodowej, pan Kosiniak-Kamysz z ugrupowania, którego przez litość nie będę nazywał, bo mam szacunek do jego historii, jeszcze tej przedwojennej… mówił kiedyś, że trzeba zlikwidować wojska obrony terytorialnej. Propaganda polityczna, nie wojsko – stwierdził. Polityk PiS podkreślał jednocześnie, że dziś WOT są kluczowym elementem bezpieczeństwa państwa. – Dzisiaj te wojska służą mu jako pierwsze – te stworzone przez nas. Wszędzie i zawsze: czy to będzie atak na granicę, czy wichura, czy klęska żywiołowa – przypomniał.
Podczas przemówienia, kandydat PiS na premiera wielokrotnie atakował także obecnego premiera Donalda Tuska oraz całą koalicję rządzącą. W pewnym momencie zwrócił się do szefa rządu w wyjątkowo ostrych słowach. – Skoro pan mówi do Polaków zakute łby, to my odpowiadamy: pusty łbie. Lepiej być zakutym niż pustym. Czarnek przekonywał, że Polska pod rządami obecnej koalicji znajduje się w stanie chaosu i przestała służyć "zwykłym" obywatelom.
Czytaj też:
"Polska jest dziś zmęczona tym duszeniem". Czarnek ogłasza plan na rządy PiSCzytaj też:
Oto kandydat PiS na premiera. Kaczyński ogłosił decyzjęCzytaj też:
"Pusty łbie". Czarnek uderza w Tuska i miażdży politykę koalicji
