Od lat media, politycy, generałowie i oficerowie wywiadów podają coraz to nowe daty roczne (a były już i dzienne!) ataku Federacji Rosyjskiej na Europę w całości, państwa nadbałtyckie lub Polskę. Podczas niedawnej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa sekretarz Generalny NATO Mark Rutte ogłosił, że Rosja zaatakuje Europę w 2027 r., ale premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer dzień później „przesunął” ten atak na 2030 r. W datach wyspecjalizował się wywiad Estonii, podając coraz to nowe, zawsze jednak były to informacje „pewne”. Dla uważnego obserwatora mnożenie dat „pewnego” początku wojny jest przesłanką, że wszystkie te sensacje są wyssane z palca. Jednak z punktu widzenia propagandy i masowej indoktrynacji mnożenie „pewnych” dat ma sens, wytwarzając poczucie zagrożenia, nawet jeśli logika wskazuje na jego irracjonalność. W Polsce trafia ono na podatny grunt. Celem tego tekstu jest próba analizy, dlaczego tak bardzo jesteśmy na tę indoktrynację podatni i komu ona służy.
Dlaczego Polacy nienawidzą Rosji?
Stosunek Polaków do Rosji określę mianem mieszanki pogardy i nienawiści. Pogardę wyrażają bezustannie pojawiające się w mediach społecznościowych (zapewne wyssane z palca) dane statystyczne dotyczące liczby domów i mieszkań pozbawionych toalety, co zmusza ich mieszkańców do chodzenia do wygódek na zewnątrz, czy bezustanne nazywanie Rosjan „Orkami”. Do tego dochodzą rasistowskie argumenty o mongolskim charakterze Rosjan, dowodzone domieszką genetyczną, którą wschód Rusi dostał w czasie panowania Złotej Ordy w średniowieczu. Z kolei nienawiść bazuje na poczuciu historycznej wrogości, którą symbolizują powstania od kościuszkowskiego po styczniowe, rzeź Pragi z roku 1794, 17 września, Katyń etc. Te symbole skrywają jednak coś innego, o wiele głębszego. Nie są one przyczyną, lecz stanowią skutek tego, co nas najbardziej boli: historycznej klęski Polski w walce z Moskwą o panowanie nad Rusią.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
