"Stany Zjednoczone – największy sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej – straciły dziś trzech swoich synów w ataku odwetowym przeprowadzonym przez Iran. Kilku innych odniosło obrażenia. Myślami i modlitwą jesteśmy z nimi oraz ich rodzinami" – napisał prezydent w nocy z niedzieli na poniedziałek (2 marca) w serwisie X.
Ocenił, że "na naszych oczach upada groźny reżim irański, który dozbrajał Rosję w jej napaści na Ukrainę i zagrażał innym państwom na Bliskim Wschodzie". Najbliższe dni będą czasem decydujących rozstrzygnięć w tym regionie. Jesteśmy razem z naszymi sojusznikami!" – podkreślił Nawrocki.
Atak USA i Izraela na Iran. Nie żyje ajatollah Chamenei
W sobotę (28 lutego) Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, zabijając setki cywilów i dziesiątki najważniejszych wojskowych i polityków, w tym najwyższego przywódcę, ajatollaha Alego Chameneia. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski i drony na Izrael oraz amerykańskie bazy w krajach arabskich – Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Bahrajnie i Jordanii.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że podczas operacji "Epicka Furia" wymierzonej w irański reżim zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych. Nie podano żadnych dodatkowych szczegółów na temat okoliczności ich śmierci.
Polska wiedziała wcześniej? Nawrocki: Mieliśmy świadomość
Prezydent Nawrocki przekazał, że jest na bieżąco informowany o atakach na cele w Iranie. Podkreślił, że pozostaje w stałej łączności z sojusznikami z NATO i instytucjami państwa.
"Dzięki utrzymywanym kanałom sojuszniczym i koalicyjnym, mieliśmy świadomość podjęcia działań militarnych przez Izrael i USA. Obecnie priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim Polakom w rejonie Bliskiego Wschodu, w tym dyplomatom i żołnierzom naszych kontyngentów wojskowych" – napisał na platformie X.
Czytaj też:
Trump apeluje do Irańczyków. "Złożyłem wam obietnicę i dotrzymałem jej"
