Donald Trump wygłosił kilka dni temu oficjalne wystąpienie, w którym tłumaczył powody operacji militarnej przeciwko Iranowi, prowadzonej wspólnie z Izraelem. – Naszym celem jest ochrona narodu amerykańskiego poprzez wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia ze strony irańskiego reżimu – oświadczył. Prezydent wskazywał na wieloletnią wrogość władz w Teheranie wobec USA, przypominając m.in. kryzys zakładników w amerykańskiej ambasadzie w 1979 r., zamach na koszary marines w Bejrucie w 1983 r. oraz ataki na amerykańskie wojska w Iraku.
Okazuje się jednak, że Pentagon twierdzi, że żadnego zagrożenia dla amerykańskiego narodu nie było. W niedzielę urzędnicy Pentagonu podczas spotkania z przedstawicielami Senatu i Izby Reprezentantów USA informowali o przebiegu działań zbrojnych przeciw Iranowi.
Reuters donosi, że informacji, jakie padły na tym spotkaniu, wynika, że z informacji wywiadowczych, którymi dysponowały amerykańskie władze, nie wynikało że Iran zamierza zaatakować jako pierwszy. Agencja potwierdziła te doniesienia w dwóch źródłach.
Operacja "Epicka Furia". Nie żyje trzech amerykańskich żołnierzy
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w niedzielę (1 marca), że podczas operacji "Epicka Furia" wymierzonej w irański reżim zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych. Nie podano żadnych dodatkowych szczegółów na temat okoliczności ich śmierci.
Wojska irańskie ostrzeliwują Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Katar i inne państwa na Bliskim Wschodzie w odwecie za izraelsko-amerykański atak na Iran, w którym zginął najwyższy przywódca, ajatollah Ali Chamenei, oraz wielu wysokich rangą wojskowych i urzędników reżimu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP apeluje do Polaków, by nie podróżowali na Bliski Wschód. W Dubaju i Abu Zabi (ZEA) irańskie drony zaatakowały lotniska cywilne. Jedna osoba zginęła, a kilkanaście zostało rannych.
Czytaj też:
Izrael uderzył na cele w Libanie. Ponad 30 zabitych, dziesiątki rannychCzytaj też:
Polacy uwięzieni na Bliskim Wschodzie. Wiceszef MSZ zabrał głos
