Izrael uderzył na cele w Libanie. Ponad 30 zabitych, dziesiątki rannych

Izrael uderzył na cele w Libanie. Ponad 30 zabitych, dziesiątki rannych

Dodano: 
Zniszczenia w Bejrucie po ataku Izraela. Obok Billboard z fotografią zabitego wcześniej przywódcy Hezbollahu Hassana Nasrallaha
Zniszczenia w Bejrucie po ataku Izraela. Obok Billboard z fotografią zabitego wcześniej przywódcy Hezbollahu Hassana Nasrallaha Źródło: PAP/EPA / WAEL HAMZEH
Izrael rozpoczął w nocy z niedzieli na poniedziałek uderzenia rakietowe na cele Hezbollahu w Libanie.

Siły zbrojne Izraela ogłosiły w nocy z niedzieli na poniedziałek, że rozpoczęły uderzenia na cele Hezbollahu w Libanie. Jak twierdzą, jest to reakcja na ostrzał rakietowy w kierunku Izraela przeprowadzony przez Hezbollah. Na przedmieściach libańskiej stolicy, Bejrutu, słyszano eksplozje. Według wstępnych danych Ministerstwa Zdrowia Libanu, zginęło 31 osób, a 149 zostało rannych.

Izraelskie wojsko ogłosiło wcześniej, że przechwyciło jedną rakietę nadlatującą z terytorium Libanu, a kilku innym pozwoliło spaść na niezamieszkanym terenie. Nie ma doniesień o ofiarach ani zniszczeniach w wyniku tego ostrzału.

Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael zaatakowały Iran

28 lutego siły zbrojne Izraela i Stanów Zjednoczonych rozpoczęły szeroko zakrojoną operację wojskową przeciwko Iranowi, bombardując strategiczne cele, w tym: instalacje rakietowe i ośrodki dowodzenia w Teheranie, Isfahanie i innych miastach, a także dokonując „dekapitacji” czołowych postaci z politycznego i wojskowego kierownictwa Islamskiej Republiki. W swoim biurze zabity został najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. Zginął też m.in. były prezydent Iranu, minister obrony, głównodowodzący IRGC, szef wywiadu, czy sekretarz Rady Obrony.

Iran, zgodnie z zapowiedzią, przeprowadził ataki rakietowe i dronowe na Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe rozlokowane na Bliskim Wschodzie, m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie, ZEA i innych krajach Zatoki. W Izraelu ogłoszono stan wyjątkowy i mobilizację 100 tysięcy rezerwistów. Konflikt wpływa na sytuację w regionie. Spowodował problemy z lotami, wzrost cen surowców i budzi obawy o możliwą dalszą eskalację.

Trump i Netenjahu apelują do obywateli irańskich

Premier Izraela Benjamin Netenjahu zaapelował do obywateli Iranu, by "nie przegapili tej okazji" i obalił reżim. – Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od kajdan tyranii – oznajmił. Także prezydent Trump w swoich dwóch przemówieniach zwrócił się bezpośrednio do irańskiego społeczeństwa. – Godzina waszej wolności jest bliska – powiedział, wzywając ich do powstania przeciwko reżimowi i objęcia władzy.

Kwestia programu nuklearnego

W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Trwały intensywne negocjacje z przedstawicielami Waszyngtonu z Teheranem. USA i Izrael zajęły stanowisko, że nie mogą dopuścić do sytuacji, w której Islamska Republika Iranu będzie dysponowała bronią jądrową. Władze Iranu utrzymywały oficjalnie, że wzbogacają uran jedynie do celów cywilnych.

Czytaj też:
Szewko: Powód ataku na Iran jest jeden
Czytaj też:
Bazy europejskich państw trafione przez irańskie drony

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: PAP / AFP / DoRzeczy.pl / Fox News / Reuters / Newsmax
Czytaj także