W sobotni poranek doszło do skoordynowanego ataku sił zbrojnych USA i Izraela na Iran. Przeprowadzono szeroko zakrojone uderzenia z powietrza i morza wymierzone m.in. w instalacje wojskowe, budynki rządowe oraz obiekty wywiadowcze.
Izraelskie władze przekonują, że to "uderzenie wyprzedzające". Natomiast prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump potwierdził rozpoczęcie "dużej operacji bojowej". – Naszym celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia ze strony irańskiego reżimu – mówił na nagraniu, które opublikował na swojej platformie Truth Social.
Atak Izraela na Liban? "Wszystkie opcje są na stole"
Rzecznik Sił Obronnych Izraela, generał brygady Effie Defrin, pytany przez dziennikarzy podczas poniedziałkowego briefingu prasowego o ewentualną inwazję lądową na Liban, powiedział: "Działamy również w Libanie, aby usunąć poważne zagrożenie. Krótko mówiąc, wszystkie opcje są na stole. Podejmiemy działania w celu rozbrojenia Hezbollahu".
Wcześniej podpułkownik Nadav Shoshani zapewnił że nie ma powodu, by "natychmiast" rozpoczynać inwazję lądową na Liban po tym, jak Izrael w nocy z niedzieli na poniedziałek odpowiedział atakiem powietrznym na uderzenie Hezbollahu.
Na przedmieściach libańskiej stolicy, Bejrutu, słyszano eksplozje. Według wstępnych danych Ministerstwa Zdrowia Libanu, zginęło 31 osób, a 149 zostało rannych.
Izraelskie wojsko ogłosiło wcześniej, że przechwyciło jedną rakietę nadlatującą z terytorium Libanu, a kilku innym pozwoliło spaść na niezamieszkanym terenie. Nie ma doniesień o ofiarach ani zniszczeniach w wyniku tego ostrzału.
Szef NATO: Nie ma planów, by wciągnąć nas do wojny
Sytuację na Bliskim Wschodzie skomentował w poniedziałek sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Mark Rutte.
– Nie ma absolutnie żadnych planów, by NATO zostało wciągnięte czy było częścią [wojny] poza tym, że poszczególni sojusznicy robią, co mogą, by wspierać to, co Amerykanie robią wspólnie z Izraelem – zapewnił Rutte, cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Szef NATO przyznał jednak, jak duże znaczenie ma operacja prowadzona przez siły amerykańskie i izraelskie. – Działania wojskowe USA z Izraelem są niezwykle ważne, bo niszczą i ograniczają zdolności Iranu do uzyskania potencjału nuklearnego oraz zdolności w zakresie rakiet balistycznych – powiedział sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Czytaj też:
NATO wkroczy do Iranu? Szef Sojuszu zabrał głosCzytaj też:
"Będziemy cierpieć". Ekspert o skutkach ataku na Iran
