W sobotni poranek doszło do skoordynowanego ataku sił zbrojnych USA i Izraela na Iran. Przeprowadzono szeroko zakrojone uderzenia z powietrza i morza wymierzone m.in. w instalacje wojskowe, budynki rządowe oraz obiekty wywiadowcze.
Izraelskie władze przekonują, że to "uderzenie wyprzedzające". Natomiast prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump potwierdził rozpoczęcie "dużej operacji bojowej". – Naszym celem jest obrona narodu amerykańskiego poprzez wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia ze strony irańskiego reżimu – mówił na nagraniu, które opublikował na swojej platformie Truth Social.
Komorowski: Putin będzie próbował wyciągnąć jak największe korzyści
Sytuację skomentował w poniedziałek na antenie TVP Info były prezydent Bronisław Komorowski.
– Myślę, że Polska należy do krajów, które nie mają żadnego interesu w podgrzewaniu nastrojów wojennych na Bliskim Wschodzie – powiedział były szef MON. Jak zaznaczył, "skutkiem tej wojny będzie zwyżka cen ropy naftowej, a skutkiem wzrostu ceny ropy będą większe zyski rosyjskie, Rosja będzie miała pieniądze na wojnę z Ukrainą".
Komorowski podkreślił, że "Amerykanie będą musieli odbudowywać własne zasoby kosztem zobowiązań wobec swoich sojuszników". Zdaniem byłego prezydenta, "z tego zaangażowania USA w rejonie Bliskiego Wschodu Putin będzie próbował wyciągnąć jak największe korzyści także kosztem Ukrainy".
– Obalenie rządów ajatollahów to byłaby wielka rzecz, ale wydaje się to mało prawdopodobne – przyznał gość TVP Info.
Była głowa państwa powiedziała również, że nie rozumie polityki Donalda Trumpa w tej sprawie, ale pojawia się tu "interes Izraela, który chce zlikwidować potęgi arabskie, które zagrażają jego potędze".
Co dalej z SAFE? Były prezydent zabrał głos
Bronisław Komorowski odniósł się również do sprawy programu SAFE.
– Myślę, że to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie – kolejna wojna, która będzie rzutowała również na to, co się zdarzy na Ukrainie – powinna stanowić argument przemawiający za podpisaniem tej ustawy – stwierdził były prezydent.
Jak dodał, ewentualne weto będzie oznaczało "dramat" i "utratę części środków", a także "konieczność skorzystania z pośredników".
– Może wyjść tragikomicznie, że największym beneficjentem będą Niemcy, przed czym ostrzega prezes PiS – zaznaczył.
Były prezydent ostrzegł, że weto Karola Nawrockiego byłoby "zaprzeczeniem ustrojowej pozycji prezydenta" i "ocieraniem się o zdradę narodową".
Czytaj też:
Większość Polaków popiera nasz udział w programie SAFECzytaj też:
"Będziemy cierpieć". Ekspert o skutkach ataku na Iran
