Trzaskowski wspomina kampanię. "Ataki na Nawrockiego były przegrzane"

Trzaskowski wspomina kampanię. "Ataki na Nawrockiego były przegrzane"

Dodano: 
Rafał Trzaskowski, Karol Nawrocki
Rafał Trzaskowski, Karol Nawrocki Źródło: YouTube / TVP Info
Ataki na Nawrockiego w pewnym momencie były po prostu przegrzane – przyznał Rafał Trzaskowski, kandydat KO w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wystąpił w najnowszym odcinku podcastu Żurnalisty. W rozmowie wspominał ubiegłoroczną kampanię prezydencką. – To brzmi absurdalnie, ale zastanawiałem się, czy więcej krzywdy nie wyrządzili panu koalicjanci niż Karol Nawrocki? – zapytał prowadzący.

– Pewnie tak było w dużej mierze. W takiej rzeczywistości żyjemy. Mamy pewnego rodzaju współzawodnictwo pomiędzy wszystkimi i często tak jest, że po prostu wszyscy się skupiają w swojej krytyce na tym, kto jest najsilniejszy. Do tego mieliśmy bardzo mocny instynkt antyrządowy czy antyestablishmentowy. I to wszystko po prostu zagrało swoją rolę – powiedział Trzaskowski.

Trzaskowski: Rząd mógł zrobić większą robotę

– Trzeba być osobą wiarygodną. (...) Niektórzy mówili: "zrezygnuj z funkcji wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej i możesz wtedy krytykować rząd". Ale wydawało mi się, że trzeba mieć jakąś wiarygodność. Jestem członkiem Platformy Obywatelskiej. Wyglądałoby to dosyć groteskowo, gdybym atakował od rana do nocy rząd – mówił dalej prezydent Warszawy.

– Rząd mógł zrobić większą robotę przed tymi wyborami prezydenckimi i lepiej komunikować swoje dokonania, to na pewno. Natomiast było jak było. Mogłem się nie raz odwinąć swoim koalicjantom, prawda? Tylko po co? Nawet dzisiaj mam takie poczucie, że mógłbym opowiadać, jak to mi utrudnili kampanię wyborczą. Tylko co mi to da? Wylewanie pewnego rodzaju frustracji? Po co? – pytał.

"Ataki na Nawrockiego były przegrzane"

Żurnalista poruszył również wątek ataków na Karola Nawrockiego, które płynęły m.in. z mediów publicznych. – TVP i nadgorliwi dziennikarze, którzy bardzo chcieli, żeby pan wygrał, nie zaszkodzili panu? – spytał. Trzaskowski przyznał, że kampanię zdominował przekaz negatywny.

– Tak, te ataki na Nawrockiego w pewnym momencie były po prostu przegrzane. One doprowadziły do tego, że bardzo poważne problemy, które powinny w normalnej kampanii wyborczej wręcz doprowadzić do dyskwalifikacji kandydata, przerodziły się w oczach bardzo wielu Polek i Polaków w jakieś takie huzia na Józia. (...) Opowieść drugiej strony, że właściwie nic się nie stało, a Nawrocki właściwie jest bohaterem, bo oddał kawalerkę na cele społeczne, jakoś się do ludzi przebiła – powiedział Trzaskowski.

Czytaj też:
Trzaskowski ocenił Stanowskiego. Gorzkie słowa o sytuacji z kampanii wyborczej

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: YouTube / zurnalistapl
Czytaj także