Od czasu rozpoczęcia w sobotę nalotów amerykańsko-izraelskich w Iranie zginęło co najmniej 555 osób – podał w poniedziałek (2 marca) Reuters, powołując się na irańskie media i Czerwony Półksiężyc.
Agencja zwraca uwagę, że odwetowe ataki Iranu w Zatoce Perskiej wywołały największe perturbacje w regionie od czasu pandemii COVID-19 – paraliż na lotniskach, wstrzymanie operacji w portach i wstrząs na rynkach finansowych.
Atak USA i Izraela, odwet Iranu. Paliwo na stacjach w Polsce powyżej 6 zł?
Rosną ceny ropy naftowej i złota. Ropa Brent kosztuje 77,5 dolara za baryłkę, choć na krótko przekroczyła cenę 82 dolarów za baryłkę.
Amerykańska ropa WTI podrożała o 6,2 proc. do 71,17 dolarów za baryłkę. Cena złota wzrosła o 1,6 proc., do 5360 za uncję.
Według ekspertów blokada Cieśniny Ormuz, nad którą kontrolę sprawuje Iran, może spowodować, że ceny na stacjach paliw w Polsce wrócą do poziomu powyżej 6 zł za litr. Przez wąskie gardło w Zatoce Perskiej przepływa średnio 20 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. jedna piąta światowego zapotrzebowania.
Polacy uwięzieni. Wiceszef MSZ o sytuacji na Bliskim Wschodzie
Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP apeluje do Polaków, by nie podróżowali na Bliski Wschód. W wyniku kontrataku Iranu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zginęły trzy osoby. W Dubaju i Abu Zabi trzeci dzień z rzędu słychać głośne eksplozje.
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki (KO) powiedział w poniedziałek (2 marca), że Polacy mogą próbować wrócić do kraju przez Egipt, Arabię Saudyjską lub Oman. Zastrzegł, że lotniska w tych krajach są przeciążone, ponieważ w rejonie Zatoki Perskiej przebywa obecnie ok. milion Europejczyków.
Wiceminister przypomniał, że już kilka dni temu były alerty resortu przed podróżami na Bliski Wschód. Apelował w tej sprawie także premier Donald Tusk.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził w niedzielę (1 marca), że operacja przeciwko Iranowi pod kryptonimem "Epicka Furia" może potrwać cztery tygodnie.
Czytaj też:
Kilka amerykańskich samolotów wojskowych rozbiło się w Kuwejcie
