Kulisy ataku na Iran. Trump poddał się naciskom Netanjahu?

Kulisy ataku na Iran. Trump poddał się naciskom Netanjahu?

Dodano: 
Benjamin Netanjahu i Donald Trump
Benjamin Netanjahu i Donald Trump Źródło: PAP/EPA / Michael Reynolds
Decyzja premiera Izraela Benjamina Netanjahu o zakończeniu negocjacji dyplomatycznych miała skłonić prezydenta USA Donalda Trumpa do podjęcia działań militarnych w Iranie.

USA i Izrael zaatakowały w sobotę Iran. Zabito m.in. najwyższego przywódcę Islamskiej Republiki Iranu, ajatollaha Alego Chameneia oraz dowódcę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammada Pakpoura.

Medialne doniesienia zdają się podważać jeden z kluczowych argumentów za przeprowadzeniem ataku, przedstawiony przez wysokich rangą urzędników amerykańskiej administracji. "Poinformowano dziennikarzy, że prezydent Donald Trump zdecydował się na przeprowadzenie ataków częściowo z powodu sygnałów, iż Irańczycy mogą zaatakować siły USA na Bliskim Wschodzie. Trump, jak powiedział jeden z urzędników, nie zamierzał »siedzieć bezczynnie i pozwolić, by amerykańskie siły w regionie absorbowały ataki«" – relacjonowała agencja Reutera.

Przedstawiciele Pentagonu przyznali w niedzielę podczas zamkniętych rozmów z członkami Kongresu, że nie ma żadnych informacji wywiadowczych sugerujących, iż Iran planował atak na Stany Zjednoczone.

"Netanjahu nakłonił prezydenta Trumpa"

Dziennik "The New York Times" ujawnił kulisy decyzji Donalda Trumpa o podjęciu działań militarnych w Iranie. Przypomniano, że już podczas spotkania w Gabinecie Owalnym 11 lutego prezydent USA i premier Izraela Benjamin Netanjahu "przez prawie trzy godziny omawiali perspektywę wojny, a nawet możliwe daty ataku, a także możliwość – choć mało prawdopodobną – że prezydent Trump będzie w stanie osiągnąć porozumienie z Iranem". Kilka dni później amerykański przywódca "jasno dał do zrozumienia publicznie, że jest sceptyczny co do drogi dyplomatycznej", odrzucając perspektywę dalszych negocjacji z Iranem.

Dwa tygodnie później prezydent USA zatwierdził zakrojone na szeroką skalę uderzenia na cele w Iranie we współpracy z Izraelem. "Niewielu doradców prezydenta wyraziło sprzeciw" – zwrócił uwagę "NYT".

"Za kulisami jego dążenie do wojny nabierało tempa, napędzane przez sojuszników, takich jak Netanjahu, który nakłonił prezydenta do zadania zdecydowanego ciosu teokratycznemu rządowi Iranu, a także przez pewność siebie Trumpa po udanej operacji USA, która obaliła wenezuelskiego przywódcę Nicolasa Maduro w styczniu" – opisała gazeta, powołując się na relacje urzędników "mających bezpośrednią wiedzę o przebiegu obrad".

"NYT" stwierdził wprost, że decyzja USA o ataku na Iran była "zwycięstwem Netanjahu", który "od miesięcy naciskał na Trumpa, argumentując, że należy uderzyć w – jak przekonywał – osłabiony reżim". Już podczas grudniowego spotkania w posiadłości Trumpa w Mar-a-Lago, Netanjahu miał zwrócić się z prośbą o zgodę na atak Izraela na irańskie wyrzutnie rakietowe "w nadchodzących miesiącach". "Dwa miesiące później zyskał coś jeszcze lepszego: pełnoprawnego partnera w wojnie, której celem było obalenie irańskiego przywództwa" – podkreślono.

Czytaj też:
Izrael może wkroczyć do tego państwa. Niepokojąca zapowiedź
Czytaj też:
NATO wkroczy do Iranu? Szef Sojuszu zabrał głos

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: The New York Times
Czytaj także