Wyciekł list Trumpa ws. Iranu. "Tego nie da się określić"

Wyciekł list Trumpa ws. Iranu. "Tego nie da się określić"

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: PAP/EPA / AARON SCHWARTZ / POOL
"Chociaż Stany Zjednoczone pragną szybkiego i trwałego pokoju, w tej chwili nie jest możliwe określenie pełnego zakresu i czasu trwania operacji wojskowych" – napisał prezydent USA Donald Trump w liście kierowanym do republikańskiego senatora Chucka Grassley'a. Do jego treści dotarły amerykańskie media.

O liście skierowanym przez Donalda Trumpa do Chucka Grassley'a informuje CNN.

Trump broni decyzji o ataku na Iran. Ujawniono list

Jak wynika z ustaleń stacji, amerykański przywódca broni w nim decyzji o ataku na Iran, przekonując iż Waszyngton podejmował dyplomatyczne próby rozwiązania konfliktu z Teheranem, jednak "zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, ich sojuszników i partnerów stało się nie do utrzymania". W ocenie prezydenta USA, podjęte przez jego kraj działania militarne były koniecznością.

Pisząc o celach ataków Trump wyjaśnił, że chodziło o ochronę amerykańskich sił zbrojnych w regionie, zabezpieczenie terytorium USA oraz realizację "żywotnych interesów narodowych", w tym zapewnienie swobodnego przepływu handlu morskiego przez Cieśninę Ormuz. Wskazał również na aspekt "zbiorowej samoobrony regionalnych sojuszników, w tym Izraela".

Rozbieżność ws. długości operacji w Iranie

W liście pojawiło się również odniesienie do długości rozpoczętej przez siły USA i Izraela wojny. "Chociaż Stany Zjednoczone pragną szybkiego i trwałego pokoju, w tej chwili nie jest możliwe określenie pełnego zakresu i czasu trwania operacji wojskowych, które mogą okazać się konieczne" – napisał.

Media zwracają tu uwagę nad rozbieżnością pomiędzy tym, co w tej kwestii prezydent USA napisał w liście do republikańskiego senatora, a tym, co zadeklarował w niedzielnej rozmowie z dziennikiem Daily Mail. – Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni. Zawsze chodziło o czterotygodniowy proces, więc – jakkolwiek silnym i dużym krajem jest Iran – zajmie to cztery tygodnie lub mniej – zapewniał wówczas amerykański przywódca.

Przypomnijmy, że w sobotni poranek doszło do skoordynowanego ataku sił zbrojnych USA i Izraela na Iran. Przeprowadzono szeroko zakrojone uderzenia z powietrza i morza wymierzone m.in. w instalacje wojskowe, budynki rządowe oraz obiekty wywiadowcze. Już pierwszego dnia wojny zabity został najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei.

Czytaj też:
Izrael zaskoczył Iran. Atak uniemożliwił wybór przywódcy
Czytaj też:
Bliski Wschód w ogniu. Iran i strategiczna iluzja wojny Trumpa
Czytaj też:
Mieli wrócić do Polski. Zostali zawróceni w ostatniej chwili

Źródło: CNN / Interia.pl
Czytaj także