Kolejny kraj zaatakuje Iran? "Nie mamy wątpliwości"

Kolejny kraj zaatakuje Iran? "Nie mamy wątpliwości"

Dodano: 
Dym nad Teheranem po ataku sił USA i Izraela
Dym nad Teheranem po ataku sił USA i Izraela Źródło: PAP/EPA / ABEDIN TAHERKENAREH
Arabia Saudyjska może wkrótce dołączyć do wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Ten ruch ma być odpowiedzią na ostatnie działania Teheranu.

O tym, że Arabia Saudyjska przygotowuje się na możliwość ataku na Iran informuje we wtorek Kan News, który powołuje się na wysokiego rangą izraelskiego urzędnika.

Arabia Saudyjska dołączy do wojny przeciwko Iranowi?

– Nie mamy wątpliwości, że Arabia Saudyjska wkrótce zaatakuje Iran – oświadczył informator agencji.

To kolejne tego rodzaju doniesienia. Ledwie w poniedziałek agencja AFP poinformowała, że źródło bliskie władzom Arabii Saudyjskiej ostrzegło, że "skoordynowany" atak Iranu na saudyjską infrastrukturę naftową może doprowadzić do zdecydowanej reakcji militarnej Rijadu. Jak podkreślono wówczas, armia Arabii Saudyjskiej podniosła poziom gotowości do maksymalnego.

Atak na rafinerię i ambasadę USA w Arabii Saudyjskiej

Przypomnijmy, że w poniedziałek doszło do ataku dronów na należącą do Saudi Aramco rafinerię Ras Tanura. Kompleks Ras Tanura, położony na wybrzeżu Zatoki Perskiej, mieści jedną z największych rafinerii na Bliskim Wschodzie. Jej wydajność sięga 550 tys. baryłek dziennie. To jeden z najważniejszych terminali eksportowych dla saudyjskiej ropy naftowej.

Dzień później z kolei dwoma dronami trafiona została ambasada Stanów Zjednoczonych w Rijadzie. W wyniku uderzenia wybuchł niewielki pożar i zanotowano niewielkie straty materialne. Informację przekazało Ministerstwo obrony królestwa.

Do ataku dronów doszło w trakcie trwających irańskich ataków rakietowych i dronów na cele w państwach Zatoki Perskiej, w których znajdują się bazy amerykańskie i które udostępniają Amerykanom swoje lotniska do ataków na Iran.

Jak poinformowały agencję Reutera trzy źródła osobowe, we wtorek rano w ambasadzie USA w Rijadzie słychać było głośny wybuch i widać było płomienie, a jedna osoba stwierdziła, że pożar był niewielki. Czarny dym unosił się nad dzielnicą dyplomatyczną w Rijadzie, gdzie mieszczą się placówki zagraniczne. Jak twierdzą dwa źródła, nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Wczesnym rankiem budynek był pusty.

Ambasada wydała we wtorek rano nakaz "schronienia się na miejscu" dla obywateli USA w Rijadzie, Dżuddzie i Dhahranie i zaleciła im unikanie przebywania w ambasadzie do odwołania ze względu na atak na placówkę.

Czytaj też:
Bliski Wschód w ogniu. Iran i strategiczna iluzja wojny Trumpa
Czytaj też:
Mieli wrócić do Polski. Zostali zawróceni w ostatniej chwili
Czytaj też:
Czy Izrael wciągnął USA w wojnę? Tak odpowiedział Netanjahu

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także