Lisicki: Decyzje Iranu o celach uderzeń nie są chaotyczne ani zaskakujące

Lisicki: Decyzje Iranu o celach uderzeń nie są chaotyczne ani zaskakujące

Dodano: 
"Iran walczy o życie. Zabójstwo Chameiniego to błąd. Nie widzę planu USA - P. Lisicki
Zdaniem Pawła Lisickiego zabicie najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego przez USA było błędem. Redaktor naczelny "Do Rzeczy" zwrócił też uwagę na strategię, jaką obrał w walce Teheran.

Redaktor naczelny "Do Rzeczy" skomentował na naszym kanale YouTube kilka zagadnień dotyczących izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran. Jego zdaniem zabicie ajatollaha Alego Chameneiego było błędem, a patrząc na wiedzę, jaka dysponujemy do tej pory, Amerykanie nie bardzo mieli racjonalny powód do uderzenia na Iran. Strona irańska zaś obrała strategię walki, która nie jest – wbrew twierdzeniem części mediów – chaotyczna i zaskakująca.

Lisicki: Zabicie Chameneiego to błąd USA

– Patrząc na chłodno, z czysto pragmatycznego punktu widzenia, mam wrażenie, że tego zabójstwa w żaden rozsądny sposób nie da się obronić. [...] Konsekwencja może być jedna – wzrost nastrojów antyamerykańskich i antyżydowskich u Irańczyków, a przede wszystkim u szyitów – zwrócił uwagę. – [...] Jeśli przez racjonalny punkt widzenia rozumiemy chęć osłabienia przeciwnika i sprawienia, żeby nie chciał walczyć, wydaje mi się to czymś dokładnie odwrotnym – ocenił.

Lisicki zwrócił też uwagę, że wbrew opowieściom powielanym w polskich mediach, Chamenei nie ukrywał się i w dniu zabójstwa przebywał normalnie w swoim biurze, mimo że liczył się z możliwością ataku. W ocenie redaktora USA, jeśli rzeczywiście chciałyby doprowadzić do zmiany władzy w Teheranie, metoda eliminacji Najwyższego Przywódcy bombą, nie jest ku temu racjonalną drogą.

Przemyślany plan Iranu

Publicysta poruszył też kwestię ataków odwetowych prowadzonych przez irańskie siły zbrojne. Iran, zgodnie z zapowiedzią, przeprowadził ataki rakietowe i dronowe na Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe i lotniska na Bliskim Wschodzie udostępniane amerykańskiemu wojsku. Uderzenia irańskie są punktowe i planowane w taki sposób, by zniechęcić państwa regionu do wspierania USA swoją logistyką. Konflikt mocno wpływa na sytuację w regionie. Spowodował blokadę Cieśniny Ormuz, problemy z lotami, wzrost cen surowców i budzi obawy o możliwą dalszą eskalację.

Lisicki zwrócił uwagę, że klasa rządząca Iranem walczy o przeżycie. [...] Jej przedstawiciele posuną się do wszystkich możliwych metod, które pozwolą ocalić zarówno ich państwo, jak i jego władzę i strukturę tak, jak oni to rozumieją. Z tego punktu widzenia oni atakują te państwa, z których startują amerykańskie samoloty albo tam, gdzie znajdują się amerykańskie bazy. Ale doskonale zdają sobie też sprawę z tego, że uderzenie w sprzymierzeńców amerykańskich – a w tej roli występują państwa arabskie – jest podcinanie gałęzi, na której te państwa siedzą – jest to handel ropą naftową – przypomniał.

Atak USA i Izraela postawił rządzących Iranem w pozycji z "nożem na gardle". – Jeśli oni mają poczucie śmiertelnego, egzystencjalnego zagrożenia, to będą walczyć o przeżycie wszelkimi możliwymi metodami. Z ich punktu widzenia trzeba zadać przeciwnikowi jak największe ból, jak najskuteczniejsze ciosy. Iran nie dysponuje możliwościami jak USA czy Izrael, ale na swoją miarę potrafi uderzać w inne państwa Zatoki Perskiej – powiedział Lisicki – nawiązując do spowodowanych działaniami Iranu problemów z eksportem ropy naftowej i gazu ziemnego z państw arabskich do innych państw. – Podcina to korzenie gospodarek państw arabskich. Także wbrew temu, co niektórzy twierdzą, nie jest to działanie chaotyczne, zaskakujące, prowadzone bez głowy. Jest wręcz przeciwnie – jest to realizacja dobrze przemyślanego planu – powiedział redaktor.

Czytaj też:
Izrael rozpoczął operację lądową w sąsiednim państwie
Czytaj też:
"Złamanie obietnicy". Lisicki o ataku na Iran

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także