Pezeszkian zabrał głos po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny przez Izrael i USA. Prezydent Iranu oświadczył, że w zaistniałej sytuacji Iran ma "obowiązek i uzasadnione prawo" do odwetu na Izraelu i USA. Zabicie Najwyższego Przywódcy Iranu określił jak "deklarację wojny przeciwko muzułmanom".
Pezeszkian zabrał głos
Polityk zapowiedział odpowiedź Iranu za zabójstwo Chameneia i innych wysokich rangą irańskich urzędników stanowi "poważną zbrodnię". — Islamska Republika Iranu uważa dochodzenie sprawiedliwości i wymierzenie zemsty sprawcom oraz tym, którzy nakazali popełnienie tej historycznej zbrodni, za swój obowiązek i prawowite prawo. Dołoży wszelkich starań, aby wypełnić tę wielką odpowiedzialność i zobowiązanie" — powiedział prezydent, cytowany przez telewizję Al-Dżazira.
Prezydent ogłosił również siedem dni świąt państwowych oprócz ogłoszonego wcześniej 40-dniowego okresu żałoby.
Netenjahu wzywa Irańczyków do obalenia ajatollahów
Tymczasem do Irańczyków zwrócił się premier Izraela Benjamin Netanjahu. – W najbliższych dniach zaatakujemy tysiące celów reżimu terrorystycznego. Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od kajdan tyranii — powiedział szef rządu w Tel Awiwie.
– Obywatele Iranu, nie przegapcie tej okazji. Taka okazja zdarza się tylko raz na pokolenie. Nie poddawajcie się, bo wasza chwila wkrótce nadejdzie. Nadszedł moment, w którym musicie wyjść na ulice jako miliony ludzi, aby dokończyć dzieło, obalić reżim terroru, który uczynił wasze życie nieszczęśliwym – powiedział Netanjahu.
– Wasze cierpienie i poświęcenie nie pójdą na marne. Pomoc, na którą czekaliście, już dotarła. Pomoc nadeszła i nadszedł czas, aby zjednoczyć się w historycznej misji. O obywatele Iranu, Persowie, Kurdowie, Azerbejdżanie, Beludżyści i Ahwazi — nadszedł czas, aby zjednoczyć siły, obalić reżim i zabezpieczyć swoją przyszłość – nawoływał polityk.
USA i Izrael zażądały rezygnacji Iranu z programu nuklearnego
W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Negocjacje z przedstawicielami ajatollahów nie przyniosły rezultatu.
W Zatoce i w Cieśninie Ormuz Amerykanie zgromadzili m.in. okręty wojenne i lotniskowce, w tym lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford. W regionie operują dziesiątki myśliwców (F-35, F-22, F/A-18), samoloty wsparcia i tankujące, systemy obrony powietrznej oraz jednostki logistyczne. W planach nie ma natomiast inwazji lądowej na terytorium Iranu.
Czytaj też:
To oni przejmą władzę w Iranie. Oficjalny komunikatCzytaj też:
Węgry potępiają Iran. "Eskalacja konfliktu jest niedopuszczalna"
