Według irańskich władz bilans ofiar może przekraczać 80 zabitych.
Dziesiątki zabitych i rannych dzieci
Siły uderzyły m.in. w szkołę dla dziewcząt w mieście Minab w prowincji Hormozgan, w pobliżu strategicznej Cieśniny Ormuz, jednego z kluczowych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Budynek został niemal całkowicie zniszczony. Zdjęcia publikowane przez państwowe media pokazują zawalone stropy, zgniecione ławki i zakrwawione podręczniki rozrzucone wśród gruzów.
Półoficjalne źródła irańskie informują o 85 ofiarach śmiertelnych i ponad 60 rannych. Ratownicy przez wiele godzin przeszukiwali rumowisko w poszukiwaniu ocalałych. Władze nie wykluczają, że liczba zabitych wzrośnie. To jednak nie był odosobniony incydent. Według irańskiej agencji Mehr w kolejnym ataku, wymierzonym w szkołę na wschód od Teheran, zginęło co najmniej dwóch uczniów. Uderzenia w placówki edukacyjne wywołały falę gniewu w kraju i za granicą.
Teheran oskarża o celowe ataki na infrastrukturę cywilną
Teheran oskarża Izrael o celowe ataki na cele cywilne. Waszyngton i Tel Awiw nie skomentowały do tej pory doniesień o ostrzale szkół. Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghchi, nazwał atak "zbrodnią przeciwko niewinnym dzieciom" i zapowiedział, że "nie pozostanie ona bez odpowiedzi". Rzecznik irańskiej dyplomacji wezwał Radę Bezpieczeństwa ONZ do natychmiastowej reakcji i potępienia działań.
Sama Organizacja Narodów Zjednoczonych poinformowała w sobotę, że zbierze się jeszcze dziś w kontekście ataku sił Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. 15-osobowy organ spotka się o godz. 16:00 czasu lokalnego (godz. 21:00 w Polsce). Spotkaniu będzie przewodniczyć Wielka Brytania, która sprawuje comiesięczne przewodnictwo w Radzie.
Czytaj też:
Konflikt uderzy w polskie dostawy LNG? Minister zabrał głosCzytaj też:
Trump po ataku na Iran: Jedyne, czego chcę, to wolność dla ludzi
