Putin reaguje po śmierci Chameneiego. Oświadczenie Kremla

Putin reaguje po śmierci Chameneiego. Oświadczenie Kremla

Dodano: 
Prezydent Rosji Władimir Putin
Prezydent Rosji Władimir Putin Źródło: PAP/EPA / ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Prezydent Rosji Władimir Putin zabrał głos po śmierci najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego.

W Iranie rozpoczął się proces przekazania władzy po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego. W najbliższych dniach ma zostać powołana tymczasowa rada przywódcza. Zgodnie z procedurą do czasu wyboru nowego najwyższego przywódcy odpowiedzialność za losy Iranu przejma prezydent państwa Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Edżei, a także jeden z prawników Rady Strażników Rewolucji. W niedzielę głos zabrał Pezeszkian zapowiadając m.in., że Iran ma "obowiązek i uzasadnione prawo" do odwetu na Izraelu i USA.

Putin potępił zabójstwo najwyższego przywódcy Iranu

Do zabicia przez USA i Izrael Alego Chameneiego ustosunkował się także prezydent Rosji Władimir Putin. W komunikacie opublikowanym na stronie Kremla polityk stwierdził, że doszło do "cynicznego pogwałcenia moralności i prawa międzynarodowego". Wcześniej Moskwa wezwała do zorganizowania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Putin złożył kondolencje na ręce władz w Teheranie. "Proszę przyjąć kondolencje w związku z zabójstwem najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Alego Chameneia i członków jego rodziny, dokonanym z cynicznym pogwałceniem wszelkich norm moralności ludzkiej i prawa międzynarodowego".

"W naszym kraju ajatollah Chamenei zostanie zapamiętany jako wybitny mąż stanu, który wniósł ogromny osobisty wkład w rozwój przyjaznych stosunków rosyjsko-irańskich, wynosząc je na poziom wszechstronnego partnerstwa strategicznego" — czytamy dalej.

USA i Izrael zażądały rezygnacji Teheranu z programu nuklearnego

W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chciał w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Negocjacje z przedstawicielami ajatollahów nie przyniosły rezultatu.

W Zatoce i w Cieśninie Ormuz Amerykanie zgromadzili m.in. okręty wojenne i lotniskowce, w tym lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford. W regionie operują dziesiątki myśliwców (F-35, F-22, F/A-18), samoloty wsparcia i tankujące, systemy obrony powietrznej oraz jednostki logistyczne. W planach nie ma natomiast inwazji lądowej na terytorium Iranu.

Czytaj też:
"Nadszedł czas". Netanjahu zwrócił się do Irańczyków
Czytaj też:
"Sytuacja jest bardzo niepewna". Polscy celebryci utknęli w Dubaju

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Onet.pl / Newsmax / Fox News / DoRzeczy.pl
Czytaj także