W sześciominutowym przemówieniu opublikowanym na portalu Truth Social Trump powiedział, że Stany Zjednoczone nie zaprzestaną działań wojennych przeciwko Iranowi, dopóki "radykalny, krwiożerczy reżim terrorystyczny" nie zostanie wyeliminowany i dopóki nie uda się powstrzymać go przed stwarzaniem zagrożenia dla Ameryki przy potencjalnym użyciu broni jądrowej.
Trump powiedział, że dążenia reżimu do uzyskania rakiet dalekiego zasięgu i potencjału nuklearnego nie pozostawiły Stanom Zjednoczonym wyboru. – Nie możemy pozwolić, by naród, który tworzy armie terrorystyczne, posiadał taką broń… pozwalać im szantażować świat zgodnie z ich złą wolą – mówił, podkreślając "nie dopuścimy do tego".
Prezydent oznajmił, że siły USA i ich sojuszników prowadzą Operację "Epicka Furia" jako "jedną z największych, najbardziej złożonych i najbardziej przytłaczających ofensyw militarnych, jakie świat kiedykolwiek widział". Prezydent USA powiedział, że zabity najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei był "nędznym i nikczemnym człowiekiem", odpowiedzialnym za śmierć "setek, a nawet tysięcy Amerykanów" i niezliczonej liczby innych osób na całym świecie. "Całe dowództwo wojskowe również odeszło" – twierdził Trump, dodając, że niektórzy irańscy przywódcy dążą do kapitulacji, "chcą immunitetu i dzwonią tysiącami"
Atak na Iran. Trump: USA osiągną cele
– Działania bojowe nadal trwają z pełną intensywnością i będą kontynuowane, dopóki nie osiągniemy wszystkich naszych celów – powiedział prezydent, nie precyzując o jakie cele dokładnie chodzi. Podkreślił jednak, że Stany Zjednoczone mają "bardzo ambitne cele" i nie zrezygnują z nich.
Prezydent potwierdził, że w początkowej fazie operacji zginęło trzech żołnierzy amerykańskich. – Jako jeden naród opłakujemy prawdziwych amerykańskich patriotów, którzy ponieśli najwyższą ofiarę – powiedział Trump. Modlił się za rannych i wyraził wdzięczność rodzinom poległych, przyznając jednocześnie, że "prawdopodobnie będzie ich więcej, zanim to się skończy". Trump powiedział, że Ameryka "pomści ich śmierć" i zada "najbardziej dotkliwy cios terrorystom, którzy wypowiedzieli wojnę samej cywilizacji".
Prezydent USA określił Iran jako "największego na świecie sponsora terroryzmu". Podkreślał, że wrogość Teheranu wobec Stanów Zjednoczonych i Izraela trwa od dziesięcioleci, wskazując na okrzyki "Śmierć Ameryce" i "Śmierć Izraelowi". "Te niedopuszczalne groźby nie będą już dłużej miały miejsca" – powiedział.
Trump wydał również bezpośrednie ostrzeżenie skierowane do irańskiej Gwardii Rewolucyjnej oraz sił zbrojnych: "Złóżcie broń i otrzymajcie pełną nietykalność, albo spotka was pewna śmierć". Ponownie zaapelował do narodu irańskiego o powstanie przeciwko reżimowi. – Bądźcie odważni, bądźcie śmiali, bądźcie bohaterscy i odzyskajcie swój kraj – powiedział Trump, dodając "Ameryka jest z wami". – Złożyłem wam obietnicę i dotrzymałem jej – dodał prezydent. "Reszta będzie zależeć od was. Ale będziemy gotowi pomóc" – podkreślił.
Czytaj też:
"Złamanie obietnicy". Lisicki o ataku na IranCzytaj też:
Le Pen wyraziła solidarność z sojusznikami z Zatoki Perskiej
