Wicemarszałek Sejmu i były przewodniczący Polski 2050 Szymon Hołownia stwierdził, że Paulina Hennig-Kloska i inni posłowie klubu Centrum znajdą się na listach wyborczych Koalicji Obywatelskiej w 2027 roku.
– Pani minister Hennig-Kloska od jakiegoś czasu nie jest moją bohaterką polityczną. Uważam, że zachowała się bardzo źle, w bardzo niezrozumiały dla mnie sposób, zmieniając po raz kolejny w swoim życiu partię polityczną. Przypuszczam, że otrzyma za to "jedynkę" na liście Koalicji Obywatelskiej w Gnieźnie, a kilkoro posłów ugrupowania Centrum trochę dalej eksponowane miejsca na tychże listach w innych częściach kraju – powiedział Hołownia w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie w ubiegłym tygodniu.
Centrum czy Koalicja Obywatelska?
Do jego słów odniosła się sama zainteresowana. – Nie było takiej rozmowy [o miejscach na listach KO – przy. red.] – zapewniała w programie "Graffiti" w Polsat News.
– Mamy wyraźne plany budowania bloku Centrum na wybory w 2027 roku. Jesteśmy w miejscu, w którym byliśmy zawsze – w centrum sceny politycznej. Od 10 lat, odkąd jestem polityczką, jestem w tym samym miejscu – mówiła Paulina Hennig-Kloska. – To nie jest odpowiedź na pytanie – zauważył prowadzący Grzegorz Kępka.
– Jakie będą scenariusze wyborcze, proszę mnie dzisiaj o to nie pytać. Będziemy o tym rozmawiać za rok o tej porze mniej więcej. Sytuacja na polskiej scenie politycznej jest dynamiczna. Myślę, że sam Szymon Hołownia i moje koleżanki i koledzy nie wiedzą, z jakich list będą startować w 2027 roku, bo te scenariusze są formowane mniej więcej na rok przed wyborami – powiedziała minister klimatu i środowiska.
– W 2021 roku nikt nie zakładał współpracy Polski 2050 i PSL-u. Wręcz ona była raczej nieprawdopodobna. A skończyło się na wspólnym bloku wyborczym. I dobrze, bo to on doprowadził do zmiany władzy w Polsce i do tego, że dzisiaj możemy tworzyć koalicję rządową – dodała.
Czytaj też:
Obelgi na zamkniętych grupach. Kulisy rozłamu w Polsce 2050
