Wyrok ws. śmierci kobiety ogłosił Sąd Okręgowy w Katowicach.
Finał sprawy Izabeli z Pszczyny. Sąd zaostrza karę dla jednego z lekarzy
Na ławie oskarżonych w związku ze śmiercią ciężarnej 30-latki zasiadło trzech lekarzy ze szpitala w Pszczynie. Zostali oni oskarżeni o przyczynienie się do zgonu kobiety. Wyrokiem sądu pierwszej instancji z lipca ubiegłego roku Krzysztof P. został uznany za winnego i skazany na karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, grzywnę, przeprosiny pokrzywdzonych oraz zakaz wykonywania zawodu lekarza na okres czterech lat. Drugiego z lekarzy Michała M. sąd skazał z kolei na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności. Orzekł również wobec niego zakaz wykonywania zawodu lekarza na okres sześciu lat. Trzeci z oskarżonych Andrzej P. został skazany na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności, a także orzekł zakaz wykonywania zawodu lekarza na sześć lat. Cała trójka została uznana za winnych narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia, a jeden także nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Wyrok nie był jednak prawomocny. Odwołały się od niego zarówno obrona, jak i prokuratura.
Rozprawa odwoławcza przed Sądem Okręgowym w Katowicach odbyła się tydzień temu. Dziś poznaliśmy wyrok. Okazuje się, że wszyscy z oskarżonych lekarzy zostali skazani na bezwzględne pozbawienie wolności. Wyrok częściowo został jednak zmieniony, czym sąd przychylił się do opinii prokuratury. Chodzi o Krzysztofa P. któremu karę w zawieszeniu zmieniono na bezwzględne więzienie.
"Zaostrzenie kary dla lekarza pełniącego obowiązki ordynatora i orzeczenie w stosunku do niego kary jednego roku pozbawienia wolności bez zawieszenia odpowiada poczuciu sprawiedliwości. Lekarz ten odpowiadał nie tylko za udzielenie pomocy medycznej Pani Izabeli, ale i za organizację pracy na oddziale" – napisała w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej pełnomocniczka bliskich zmarłej mec. Jolanta Budzowska.
W jej ocenie, orzeczone kary są surowe, jednak zostały one wymierzone za "sprzeniewierzenie się elementarnym obowiązkom lekarskim i zasadom etyki" oraz "za brak starań o uratowanie życia młodej kobiety".
Tragedia w Pszczynie
Tragedia w szpitalu w Pszczynie wydarzyła się w listopadzie 2021 roku. 30-letnia Izabela w 22. tygodniu ciąży zmarła tam z powodu wstrząsu septycznego. Kobieta trafiła do placówki medycznej z powodu odpłynięcia płynu owodniowego. Lekarze potwierdzili wady wrodzone płodu, ale mieli zdecydować się na "postawę wyczekującą". Niestety, doszło do tragedii – najpierw zmarło dziecko, a potem jego matka.
Śmierć kobiety posłużyła środowiskom proaborcyjnym do protestów przeciwko przepisom zakazującym przerywania ciąży w Polsce.
Czytaj też:
Szokująca śmierć ciężarnej kobiety w szpitalu. "Podano inny gaz"Czytaj też:
Śmierć ciężarnej w szpitalu na Madalińskiego. Nowe ustalenia prokuraturyCzytaj też:
"Lekarze wyklęci". Doktor nękana, bo ostrzegała przed szczepionkami przeciw COVID-19
