Co zrobi NATO, jeśli Rosja zaatakuje przesmyk suwalski? Rutte odpowiada
Rutte zapewnił, że NATO jest przygotowane do obrony swoich członków i każda agresja zostanie odparta z całą siłą możliwości sojuszniczych. Podkreślił, że NATO jest sojuszem obronnym i jego reakcja będzie "zabójcza, jeśli spróbują nas zaatakować".
Zapewnił, że Sojusz regularnie przeprowadza ćwiczenia obejmujące różne scenariusze zagrożeń, wykorzystując najnowsze dane wywiadowcze, dzięki czemu jest w stanie szybko i skutecznie odpowiedzieć na naruszenie bezpieczeństwa terytoriów państw członkowskich.
Szef NATO był pytany o możliwość, że Rosja, wykorzystując siły w liczbie około 15 tys. żołnierzy, zdecyduje się zablokować przesmyk suwalski – wąski pas terytorium Polski między obwodem królewieckim (kaliningradzkim) Federacji Rosyjskiej a Białorusią.
Region ten łączy Polskę z Litwą i dalej z państwami bałtyckimi. Jest uznawany za kluczowy dla logistycznego i strategicznego połączenia wschodniej flanki NATO.
Przesmyk suwalski. Tutaj Rosja może zaatakować?
Przesmyk suwalski od lat jest uważany za potencjalny "punkt zapalny" w przypadku konfliktu z Rosją, ponieważ jego zajęcie mogłoby poważnie utrudnić wsparcie wojskowe dla krajów bałtyckich i stworzyć strategiczną lukę w obronie sojuszniczej.
Rutte zaznaczył, że stanowisko NATO wobec ewentualnych agresywnych działań jest jednoznaczne. Jak mówił, "niech nikt nie myśli, że może nas zaatakować, ponieważ nasza reakcja będzie druzgocąca". Zapewnił jednocześnie, że sojusz jest w pełni przygotowany do reagowania na każde zagrożenie dla krajów członkowskich.
Nowe podejście USA do NATO
NATO liczy obecnie 32 państwa Ameryki Północnej oraz Europy, które współpracują w obszarze militarnym. Ostatnie rozszerzenie miało miejsce w marcu 2024 r., kiedy do Sojuszu przystąpiła Szwecja. Rok wcześniej do NATO przyjęto Finlandię.
Opublikowana pod koniec ubiegłego roku nowa strategia bezpieczeństwa USA zakłada m.in. umożliwienie Europie wzięcia odpowiedzialności za własną obronę i zapobieganie dalszemu rozszerzaniu NATO.