Przed RBN Nawrocki spotkał się z Rosem. Nie wiadomo, o czym rozmawiali
W środę (11 lutego) odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas trwającego niemal sześć godzin posiedzenia rozmawiano o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE, Radzie Pokoju Donalda Trumpa i "wschodnich kontaktach towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Polityk Nowej Lewicy poinformował, że przed posiedzeniem RBN doszło do spotkania prezydenta z ambasadorem USA. Jak dodał, nie wie jednak, czego dotyczyła dyskusja.
- Nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział, że mam nadzieję, że ambasador Stanów Zjednoczonych nie wykreśli swoich kontaktów z panem premierem. Bo jeżeli by wykreślił, to już nie ma ze mną, nie będzie miał z panem premierem, zostanie mu tylko pan prezydent Nawrocki, z którym zresztą, nie bez przypadku, widział się pan ambasador dwie godziny przed Radą Bezpieczeństwa Narodowego. Panie ambasadorze, panie prezydencie, nie wiem skąd to spotkanie i nie chcę wiedzieć - powiedział Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej w Sejmie.
"Sprawa wokół mnie ma jeden wymiar". Czarzasty powołuje się na Morawieckiego
Przebieg obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego Czarzasty komentował w czwartek (12 lutego) w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie. – Sprawa wokół mnie ma jeden wymiar. O tym wymiarze powiedział pan premier (Mateusz) Morawiecki, jasno i precyzyjnie: "Robimy to po to, żeby pan marszałek Czarzasty zrezygnował" – stwierdził.
– Mam złą informację, panie premierze. Możecie na mnie pluć, opowiadać bzdury, możecie po raz tysięczny powtarzać to, co napisała wasza "Gazeta Polska" w tej sprawie. Nie zrezygnuję, panie premierze. Nie będę uległy tego typu sugestiom. Źle pan trafił. Mówię do PiS-u i pana prezydenta: Źle trafiliście – oświadczył.