Kidawa-Błońska o zachowaniu PiS: Nie chcę tego nazywać zdradą, ale tak to wygląda

Dodano:
Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Małgorzata Kidawa-Błońska atakuje polityków PiS za krytykę programu SAFE. Jej zdaniem działania opozycji wyglądają na "zdradę".

Nie milkną spory wokół programu SAFE. Jego odrzucenia domaga się PiS oraz Konfederacja, wskazując, że jest to nieopłacalna pożyczka, którą trzeba będzie spłacać przez dekady. Z kolei rządząca koalicja przekonuje, że program oznacza miliardy złotych na polski przemysł zbrojeniowy.

Do sporu odniosła się marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, która nie szczędziła politykom opozycji cierpkich słów. - Z przykrością muszę stwierdzić, że już podczas prac komisji Prawo i Sprawiedliwość stwierdziło, że zgłasza wniosek o odrzucenie tego projektu. To jest taki sygnał, że nie zależy im na tym, żeby nad tym projektem pracować czy doprecyzowywać zapisy, tylko po prostu ten projekt odrzucić – powiedziała na konferencji prasowej.

- Tyle się mówi o odpowiedzialności za kraj, tyle się mówi o tym, że bezpieczeństwo Polski i Polaków jest najważniejsze, że ważny jest rozwój polskiej gospodarki. I w sytuacji, kiedy mamy projekt ustawy, która może to wszystko wprowadzić w zgodzie i harmonii, słyszymy "nie, to nas nie interesuje" - stwierdziła. - Ja nie chcę tego nazywać zdradą, ale tak to wygląda – dodała.

Jednak nie dosłownie "polski przemysł zbrojeniowy". Do kogo trafią pieniądze?

W pierwotnych przekazach medialnych przedstawiciele rządu podkreślali, że ponad 80 proc., środków z Unii Europejskiej – początkowo pomijano, że to kredyt – "zostanie wydana w polskim przemyśle zbrojeniowym". Opozycja natychmiast podniosła, że w praktyce, biorąc pod uwagę także ekspresowe tempo kontraktowania, nie jest to wykonalne i wyraziła podejrzenia, że w istocie beneficjentem będzie przede wszystkim rozbudowany niemiecki przemysł zbrojeniowy.

Okazuje się, że rzeczywiście wbrew początkowym komunikatom, nie chodzi o polski przemysł zbrojeniowy w sensie dosłownym. Wcześniej wspomniał o tym minister Władysław Kosiniak-Kamysz, teraz potwierdziła pełnomocnik ds. SAFE.

W programie w Radio Zet precyzyjnie dopytywała o tę kwestię Beata Lubecka. – Czy te pieniądze mają trafić do firm z siedzibą w Polsce, czy będzie to obejmować firmy stricte polskie, bez kapitału zagranicznego. Jak to ma wyglądać?

Dla nas to – i o tym mówił pan premier Kosiniak-Kamysz – jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, my ją kwalifikujemy jako polską – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.

Prowadząca jeszcze raz poprosiła o jasne doprecyzowanie. – Czyli de facto nie musi mieć polskiego kapitału – zauważyła.

Nie, ważne, że wpływa na naszą gospodarkę – przyznała otwarcie polityk.


Źródło: 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...