Szefowa EBC poda się do dymisji? W tle wybory we Francji
Francuska polityk Christine Lagarde w latach 2011-2019 pełniła funkcję dyrektora zarządzającego Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Od 2019 jest prezesem Europejskiego Banku Centralnego.
"Financial Times" donosi, że Lagarde rozważa odejście ze stanowiska przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi we Francji. Jej ośmioletnia kadencja kończy się w październiku 2027 r. Jednak ze względu na możliwość zwycięstwa w Paryżu prawicy, co skomplikowałoby wybór nowego szefa najważniejszej instytucji finansowej Europy, szefowa EBC chciałaby dać czas na powołanie nowego prezesa. Wybory nowego prezydenta Francji zaplanowano na kwiecień 2027 roku.
"FT" podaje, że szefowa EBC nie zdecydowała jeszcze o dokładnym terminie odejścia, ale zależy jej na tym, by kluczowymi decydentami w sprawie następcy byli francuski prezydent Emmanuel Macron oraz niemiecki kanclerz Friedrich Merz.
Rzecznik Europejskiego Banku Centralnego przekazał: "Przewodnicząca Lagarde jest całkowicie skupiona na swojej misji i nie podjęła żadnej decyzji dotyczącej końca swojej kadencji".
Przedwyborcze przetasowania
Spekulacje dotyczące możliwej rezygnacji Christine Lagarde pojawiły się zaledwie po tym, jak prezes Banku Francji François Villeroy de Galhau ogłosił, że ustąpi ze stanowiska w czerwcu – rok przed końcem kadencji. Ruch ten pozwoli Macronowi wyznaczyć jego następcę przed wyborami prezydenckimi, w których może wygrać prawica.
"Rządy europejskie mogą zdecydować się na przyspieszenie wyboru następcy Lagarde, aby uniknąć sytuacji, w której musiałyby negocjować z potencjalnym prezydentem Francji z skrajnej prawicy po wyborach w 2027 r." – to z kolei doniesienia agencji Bloomberga. "Chociaż wybór następcy Lagarde będzie formalnie należeć do przywódców wszystkich 21 krajów strefy euro, dotychczasowa praktyka wskazuje, że każdy skuteczny kandydat musi mieć poparcie zarówno Niemiec, jak i Francji" – czytamy.