Napięcie na linii Kijów - Budapeszt. Orban rozważa mocne uderzenie w Ukrainę

Dodano:
Premier Węgier Viktor Orban i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP/EPA
Rząd Węgier rozważa możliwość wstrzymania dostaw energii elektrycznej i gazu na Ukrainę. To kolejny element presji na Kijów ze strony Budapesztu.

Transport rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń” przez Ukrainę został wstrzymany pod koniec ubiegłego miesiąca z powodu zakrojonych na szeroką skalę ataków rosyjskich na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Z tego powodu Węgry i Słowacja zaczęły odczuwać niedobory tego surowca.

W celu wywarcia presji na Kijów, rząd w Budapeszcie zdecydował niedawno o wstrzymaniu dostaw oleju napędowego na Ukrainę, dopóki ukraińskie władze nie wznowią przesyłu ropy. Teraz, jak donoszą węgierskie media, Viktor Orban chce pójść krok dalej.

– Węgierski rząd rozważa możliwość wstrzymania dostaw energii elektrycznej i gazu ziemnego na Ukrainę, jeśli Kijów utrzyma decyzję o zawieszeniu tranzytu ropy naftowej – przekazał szef Kancelarii Premiera Węgier Gergely Guias.

Budapeszt przekonuje, że Ukraina nie ma powodu, aby wstrzymywać tranzyt ropy naftowej na tak długi sam rurociąg Przyjaźń nie był w ostatnich miesiącach atakowany, a jedynie magazyn znajdujący się w pobliżu rurociągu. Guias potwierdził również, że w odpowiedzi na "wrogie działania Ukrainy, eksport oleju napędowego na Ukrainę został wstrzymany”.

Orban: Ukraina jest wrogiem

Podczas niedawnego wystąpienia w mieście Szombathely Viktor Orban skrytykował ponawiająca apele Ukrainy o wstrzymanie importu rosyjskiej energii.

– Każdy, kto tak mówi, jest wrogiem Węgier, więc Ukraina jest naszym wrogiem – powiedział węgierski przywódca. Obecne regulacje zakładają wstrzymanie importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do końca 2026 r., a gazu dostarczanego rurociągami – do 30 września 2027 r.

Orban podkreślił ponadto, że opowiada się za współpracą z Kijowem, ale zdecydowanie protestuje przeciwko akcesowi Ukrainy do Unii Europejskiej.

Źródło: About Hungary
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...