Kandydatka PiS na premiera? "Doniesienia traktuję z pokorą"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że podjął już decyzję w sprawie kandydata ugrupowania na premiera. – Nie powiem, o kogo chodzi, ale ten wybór został już dokonany – oświadczył na antenie Radia Maryja. Jak dodał, nazwisko zostanie ogłoszone publicznie podczas zgromadzenia partyjnego. Wcześniej kandydaturę ma poznać Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości.
– Sądzę, że to jest termin nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach. To już tylko parę tygodni. Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – zaznaczył Kaczyński. Według nieoficjalnych doniesień, politykiem, który zostanie wyznaczony przez prezesa do tej roli, może być obecny szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Medialna giełda nazwisk "kandydatów na kandydata" jest jednak znacznie szersza.
Kandydatka PiS na premiera? Krupka: Traktuję to z pokorą
Polska Agencja Prasowa podała, że na liście potencjalnych kandydatów PiS na premiera w wyborach parlamentarnych znajdują się cztery osoby poniżej 50. roku życia, wchodzące w skład kierownictwa PiS. Są to: Zbigniew Bogucki, Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński oraz Anna Krupka – wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz szefowa świętokrzyskich struktur partii.
Wszystko wskazuje na to, że doniesienia te są nieprawdziwe. Mimo to wywołały różne reakcje wśród polityków, dziennikarzy i komentatorów. Głos w sprawie zabrała również sama zainteresowana. – Doniesienia traktuję z pokorą, świadczą o tym, że moja praca jest doceniania. Traktuję to z pokorą, jako zachętę do jeszcze większej aktywności – powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską Krupka, która pełniła funkcję wiceministra sportu w rządzie Mateusza Morawieckiego, a obecnie jest pełnomocnikiem partii ds. młodzieży.
– Ciężko, żebym komentowała informacje prasowe, tym bardziej że według mojej najlepszej wiedzy pan prezes Jarosław Kaczyński do tej pory nie zdradził żadnemu z dziennikarzy nazwiska kandydata PiS na premiera – podkreśliła poseł i wiceprezes PiS.
– Wiadomym jest, że jako członek kierownictwa partii – o najdłuższym stażu w PiS ze wszystkich kandydatów z medialnej listy – mogę być obiektem takich spekulacji, ale póki co skupiam się na moich codziennych obowiązkach – dodała.