USA tworzą portal umożliwiający dostęp do treści zakazanych w Europie

Dodano:
Serwerownia, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Administracja USA pracuje nad uruchomieniem portalu internetowego, który ma umożliwić Europejczykom dostęp do treści blokowanych przez ich rządy. Projekt, firmowany przez Departament Stanu, budzi kontrowersje w kontekście unijnych regulacji dotyczących internetu.

Portal, którego tworzeniem kieruje podsekretarz stanu ds. dyplomacji publicznej Sarah Rogers, ma być prowadzony przez Departament Stanu i funkcjonować poza jurysdykcją unijnych czy krajowych europejskich regulatorów – podaje stacja Euronews, powołując się na agencję prasową Reuters.

Strona pod adresem freedom.gov ma umożliwić użytkownikom przeglądanie materiałów, które w ich krajach zostały zablokowane przez władze z powodu rzekomej "mowy nienawiści" albo "propagandy terrorystycznej".

Projekt przewiduje możliwość integracji wirtualnej sieci prywatnej (VPN), która sprawiałaby, że ruch użytkownika wyglądałby, jakby pochodził z terytorium Stanów Zjednoczonych, dzięki czemu dostęp do treści byłby możliwy mimo lokalnych blokad.

Portal ma być odpowiedzią na coraz bardziej restrykcyjne europejskie regulacje dotyczące treści w internecie, takie jak unijny Akt o usługach cyfrowych czy brytyjska Ustawa o bezpieczeństwie w sieci.

USA chcą otworzyć Europejczykom drzwi do zakazanych treści

Na stronie widnieje hasło: "Informacja to władza. Odzyskaj swoje prawo do wolności słowa. Przygotuj się". Zamieszczona obok grafika przedstawia białego konia galopującego nad Ziemią.

Amerykańscy urzędnicy argumentują, że inicjatywa ma chronić prawo jednostek do dostępu do informacji i wypowiedzi – nawet tych ograniczanych na mocy prawa europejskiego, które USA postrzegają jako nadmierne ograniczanie wolności słowa.

Według nieoficjalnych doniesień, serwis miał być pierwotnie zaprezentowany podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w zeszły weekend, ale jego uruchomienie zostało opóźnione.

Inicjatywa ta wpisuje się w szersze działania Waszyngtonu na rzecz tzw. cyfrowej wolności słowa, jednak już wywołuje kontrowersje, ponieważ może narazić USA na postępowania prawne.

Źródło: Euronews / Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...