"Niebezpieczny scenariusz". PSL obawia się planu Lewicy

Dodano:
Wicepremier, lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Rafał Guz
Scenariusz ten jest trochę niebezpieczny – w ten sposób o starcie obecnego obozu rządzącego z dwóch list ocenia Polskie Stronnictwo Ludowe.

W piątek Polska Agencja Prasowa poinformowała o planie, jaki na wybory parlamentarne w 2027 roku ma Nowa Lewica. Zakłada on start koalicji rządzącej z dwóch list.

Dwie listy. Oto plan Nowej Lewicy na wybory w 2027 roku

Wedle pomysłu ugrupowania Włodzimierza Czarzastego, na pierwszej liście mieliby się znaleźć politycy Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz bardziej konserwatywni działacze Polski 2050.

Drugi blok miałby być bardziej lewicowy, bowiem skupiałby reprezentantów właśnie Nowej Lewicy, Zielonych oraz pozostałych członów ugrupowania na czele którego stoi dziś Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

PSL na jednej liście z KO? "Niebezpieczny scenariusz"

Sceptyczni wobec takiego planu okazują się ludowcy, którzy – również w rozmowie z PAP – wskazują na zagrożenia z nim związane.

– Moim zdaniem scenariusz jednej listy PSL i KO jest trochę niebezpieczny ze względu na takie tendencje, że później będziemy zakładnikami pewnej rzeczywistości po tych wyborach. Może i cel udałoby się zrealizować, ale jeżeli chodzi o podmiotowość, to byłoby nam trudniej – ocenił jeden z posłów PSL, chcący zachować anonimowość.

Rozmówca agencji wyraził pogląd, że taka lista, byłaby dla ludowców problematyczna, choć – jak podkreślił – nie niemożliwa. – My cały czas mówimy, że idziemy samodzielnie. Natomiast ostateczne decyzje będziemy podejmować wtedy, kiedy przyjdzie na to czas – podsumował.

Orędownikiem samodzielnego startu PSL jest również inny polityk tego ugrupowania. – Jestem zwolennikiem tego, żeby PSL z różnego rodzaju politycznymi ugrupowaniami, stowarzyszeniami utworzyło koalicję i wystartowało pod własnym szyldem – powiedział, wskazując tu na podobne sojusze zawierane przez PSL w poprzednich wyborach, jak z Polską 2050 czy ze środowiskiem skupionym wokół Pawła Kukiza. – Oczywiście naszym partnerem na arenie parlamentarnej jest Koalicja Obywatelska. Natomiast uważam, że tutaj pewne nasze takie odrębności, nasze podejście także w terenie do pewnych spraw sprawia, że jednak dobrze, gdyby stało się tak, żeby PSL wspólnie z partnerami społecznymi, być może stowarzyszeniami samorządowców, mogło tutaj stworzyć swoje listy wyborcze – podsumował rozmówca PAP.

Źródło: PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...