O pierwszych planach, jakie pojawiają się w koalicji rządzącej w kontekście kolejnych wyborów parlamentarnych informuje w piątek Polska Agencja Prasowa, która w swoich ustaleniach powołuje się na źródła w Nowej Lewicy.
Nowa Lewica ma plan ws. wyborów. "Dwa bloki"
"Władze Nowej Lewicy planują przekonywać liderów ugrupowań współtworzących obecną koalicję rządzącą (Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050), by w nadchodzących wyborach parlamentarnych wystartować w 'dwóch dużych blokach'" – czytamy.
Wedle pomysłu ugrupowania Włodzimierza Czarzastego, na pierwszej liście mieliby się znaleźć politycy Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz bardziej konserwatywni działacze Polski 2050. Drugi blok miałby być bardziej lewicowy, bowiem skupiałby reprezentantów właśnie Nowej Lewicy, Zielonych oraz pozostałych członów ugrupowania na czele którego stoi dziś Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Co z partią Razem? Nowa Lewica ma nadzieję, Zandberg mówi "nie"
Co ciekawe, politycy Nowej Lewicy, z którymi rozmawiała PAP, mają nadzieję, że na ich liście znajdą się także działacze partii Razem. Możliwości realizacji takiego scenariusza nie widzi jednak jeden z liderów tego ugrupowania Adrian Zandberg, który obecnie deklaruje samodzielny start Razem w wyborach w 2027 roku.
"Jednocześnie Nowej Lewicy zależy na utrzymanie dobrej relacji z bezpartyjnymi parlamentarzystkami, które w październiku 2024 roku opuściły Razem, w tym m.in. wicemarszałek Senatu Magdaleną Biejat, senatorką Anną Górska oraz posłankami Joanną Wichą, Dorotą Olko i Darią Gosek-Popiołek" – wskazuje agencja.
Na razie nie jest jasne, jak w planach Nowej Lewicy miałoby się odnaleźć środowisko skupione wokół Pauliny Hennig-Kloski, powstałe po rozłamie w Polsce 2050.
Czytaj też:
Rozłam w PiS? Polacy zabrali głosCzytaj też:
Wielomski: Tym ruchem Kaczyński mógłby obalić reżim TuskaCzytaj też:
"Aktywista związany z PO chce zabijać". Ziobro ujawnił szokującą wiadomość
