W piątek w Sejmie Kaczyński został zapytany, czy jeżeli Czarnek nie odzyska wyborców Prawa i Sprawiedliwości, to partia wymieni kandydata na premiera.
– Nie będzie innego kandydata. Jestem przekonany, że działalność pana profesora będzie z punktu widzenia naszych wyników wyborczych bardzo pożyteczna i głosodajna – oświadczył prezes PiS.
Dopytywany, czy uważa, że postawieniem na Czarnka ryzykuje, Kaczyński odparł: "Nie jest ważne, czy ja ryzykuję, czy nie. Ważne jest to, że to jest optymalna decyzja, bardzo dobra decyzja i jeżeli zwyciężymy, to będziemy mieli bardzo dobrego premiera".
Czarnek kandydatem PiS na premiera
Podczas sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że jeśli jego partia wygra przyszłe wybory parlamentarne, to kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera będzie Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki.
Kaczyński stwierdził, że Czarnek "potrafi podjąć wysiłek, aby te wybory wygrać, zintegrować te wszystkie nasze działania w sytuacji, która jest stworzona także przez tę wrogą, skrajnie kłamliwą propagandę".
48-letni Czarnek był ministrem edukacji i nauki w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego (2020-2023). Jego nominacja na stanowisko szefa MEiN doprowadziła do protestów części młodzieży szkolnej, środowiska nauczycielskiego i naukowego oraz przedstawicieli ówczesnej opozycji, którzy zarzucali mu m.in. "upolitycznienie" szkoły.
Kaczyński wymieni Czarnka? Polacy odpowiedzieli w sondażu
Z najnowszego sondażu SW Research dla "Wprost" wynika, że tylko 32,4 proc. respondentów wierzy w to, że Czarnek faktycznie będzie kandydatem PiS na stanowisko szefa rządu po wyborach, które odbędą się jesienią 2027 r.
35 proc. ankietowanych twierdzi, że były minister edukacji i nauki zostanie zastąpiony u progu właściwej kampanii wyborczej, która rozpocznie się po tym, jak prezydent zarządzi termin wyborów. Aż 32,6 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.
Czytaj też:
Sikorski: Czarnek? Bardzo dobry kandydat na premiera Afganistanu
