Podczas sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że jeśli jego partia wygra przyszłe wybory parlamentarne, to kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera będzie Przemysław Czarnek.
Kaczyński stwierdził, że Czarnek "potrafi podjąć wysiłek, aby te wybory wygrać, zintegrować te wszystkie nasze działania w sytuacji, która jest stworzona także przez tę wrogą, skrajnie kłamliwą propagandę".
"Bardzo dobry kandydat na premiera". Sikorski uderza w Czarnka
Do decyzji prezesa PiS odniósł się m.in. minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. "Moim zdaniem Przemysław Czarnek jest bardzo dobrym kandydatem na premiera. Bliskiego mi Afganistanu. Tam jego koncepcje, na przykład w dziedzinie edukacji, już są realizowane" – napisał szef MSZ w serwisie X.
Czarnek był ministrem edukacji i nauki w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego (2020-2023). Jego nominacja na stanowisko szefa MEiN doprowadziła do protestów części młodzieży szkolnej, środowiska nauczycielskiego i naukowego oraz przedstawicieli ówczesnej opozycji, którzy zarzucali Czarnkowi m.in. "upolitycznienie" szkoły.
Sikorski w latach 80. XX wieku był w Afganistanie korespondentem wojennym, relacjonującym wojnę między mudżahedinami a Związkiem Radzieckim. W 1987 r. zdobył nagrodę World Press Photo za zdjęcie ofiar sowieckiego bombardowania. Później odwiedzał Afganistan jako polityk i minister spraw zagranicznych.
W Afganistanie rządzą talibowie
W latach 1979-1989 radziecka Rosja interweniowała w Afganistanie, chcąc wesprzeć ówczesny rząd przeciwko partyzantce mudżahedinów wspieranej przez USA. Był to jeden z najbardziej krwawych konfliktów XX wieku. Zalicza się go do tzw. wojen zastępczych.
W 2021 r. po wycofaniu wojsk USA i NATO władzę w Afganistanie przejęli talibowie. Rosja była pierwszym krajem na świecie, który oficjalnie uznał nowy rząd radykałów w Kabulu.
Czytaj też:
Miedwiediew: Talibowie w niecały rok zrobili to, czego NATO nie udało się przez 20 lat
