Mentzen atakował polityków za kilometrówki. Pokazał, ile sam rozliczył

Mentzen atakował polityków za kilometrówki. Pokazał, ile sam rozliczył

Dodano: 
Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei
Sławomir Mentzen, prezes Nowej Nadziei Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Sławomir Mentzen opublikował rozliczenia dotyczące kosztów transportu w ramach tak zwanych kilometrówek.

Lider Konfederacji przekonuje, że sam w 2025 roku nie wziął ani złotówki z publicznych pieniędzy na przejazdy, a cały system określa jako patologię i "uczenie polityków kradzieży".

"System uczy posłów kradzieży"

Mentzen zamieścił na platformie X krótkie podsumowanie swoich wydatków związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego. "Sławomir Mentzen (Konfa) w 2025 roku: 0 zł kilometrówki, 0 zł na taksówki, 0 zł za najem samochodu, 0 zł parkingi i autostrady, 0 zł za loty krajowe. W sumie: 0 zł (0 zł miesięcznie)" – napisał polityk.

twitter

Mentzen nie ograniczył się do pokazania własnych rozliczeń. W osobnym wpisie zaatakował cały system kilometrówek. "System kilometrówek służy przede wszystkim uczeniu posłów kradzieży publicznych pieniędzy" – napisał lider Konfederacji. Dodał, że politycy przyzwyczajani do pobierania kilku tysięcy złotych miesięcznie mają później przenosić te same mechanizmy do spółek Skarbu Państwa, ministerstw czy państwowych instytucji. "Jeśli ktoś wyciąga rękę po kilka tysięcy złotych miesięcznie, będzie też kradł, gdy będzie dysponował milionami czy też miliardami publicznych pieniędzy" – ocenił.

Według Mentzena kilometrówki w obecnej formie to patologia i istotna przyczyna demoralizacji posłów.

twitter

Burza wokół kilometrówek Anny Marii Żukowskiej

Wypowiedzi Mentzena to reakcja na głośną sprawę rozliczeń szefowej klubu Lewicy Anny Marii Żukowskiej. Z danych opublikowanych przez portal jakglosuja.pl wynika, że posłanka rozliczyła w ubiegłym roku dokładnie 38 181 złotych i 95 groszy kilometrówki. Według wyliczeń "Super Expressu" oznacza to przejechanie ponad 33 tys. kilometrów w ciągu roku.

Dziennik zwrócił uwagę, że biuro poselskie Żukowskiej znajduje się zaledwie 1,7 kilometra od Sejmu przy ul. Wiejskiej. Po przeliczeniu rozliczona kwota daje średnio około 90 kilometrów dziennie, licząc także weekendy i święta.

Czytaj też:
"Tak nas doją". Ogromne zwroty dla posłów za kilometrówki
Czytaj też:
Mentzen o kilometrówkach Żukowskiej: Posłów uczy się kradzieży pieniędzy publicznych

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także