Flotylla Sumud wyruszyła 12 kwietnia z tureckiego portu Marmaris. Organizatorzy deklarowali, że celem misji jest dostarczenie pomocy humanitarnej do Strefy Gazy oraz próba przełamania izraelskiej blokady morskiej. W konwoju uczestniczyli aktywiści z kilkudziesięciu państw. Izrael jeszcze przed rozpoczęciem operacji ostrzegał uczestników, że nie dopuści do naruszenia blokady morskiej Gazy.
Ostatecznie izraelskie służby przejęły część statków i zatrzymały aktywistów. Na nagraniach zamieszczonych przez izraelskiego ministra ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Itamara Ben-Gwira widać, w jak skandaliczny sposób są oni traktowani. Przypomnijmy, że wśród nich jest również Polak Łukasz Kozak. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skomentował zamieszczone przez Ben-Gwira nagranie.
"Nie wolno traktować w ten sposób polskich obywateli, którzy nie popełnili żadnego przestępstwa. W demokratycznym świecie nie znęcamy się i nie szydzimy z osób przetrzymywanych w areszcie. Żądamy sprawiedliwości dla naszych obywateli i konsekwencji dla ciebie" – napisał szef MSZ.
Polacy na zatrzymanych statkach
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło wcześniej, że wśród uczestników flotylli mogą znajdować się obywatele RP. Rzecznik resortu Maciej Wewiór przekazał, że polskie służby konsularne pozostają w kontakcie z innymi państwami Unii Europejskiej i są gotowe do udzielenia pomocy Polakom.
Łukasz Kozak był jednym z trojga obywateli Polski uczestniczących we Flotylli Sumud. Na pokładach jednostek znajdowali się również Agata Wisłocka związana z Researchers4Palestine oraz Kareem Awad, student Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Według organizatorów Wisłocka i Awad wciąż mieli pozostawać na jednostkach płynących w kierunku Strefy Gazy, gdy pojawiły się informacje o zatrzymaniu Kozaka.
Czytaj też:
Izraelski minister zamieścił szokujące nagranie. Meloni domaga się stanowczej reakcji
