Wielki hałas wokół cichego zniknięcia
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Wielki hałas wokół cichego zniknięcia

Dodano: 
Waldemar Żurek i Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek i Zbigniew Ziobro Źródło: PAP
Donald Trump nie odda Ziobry, skoro osobiście podjął decyzję, żeby go wpuścić. Sprawa jest zamknięta. Cały ten skomplikowany problem powinien uświadomić politykom Koalicji Obywatelskiej, że jest ich złudzeniem, że mogą na terenie Polski prowadzić brutalną, zimną wojnę polityczną z opozycją i jednocześnie nie będzie mieć to żadnych konsekwencji zewnętrznych.

Szok, zaskoczenie, a potem nerwowe odreagowanie zmiany sytuacji poprzez wyzwiska i insynuacje. Tak w skrócie można przedstawić reakcje członków ekipy Donalda Tuska na opuszczenie Węgier przez Zbigniewa Ziobrę, a także – jak się zdaje – Marcina Romanowskiego. Ten kolejny epizod w długiej już historii walki obozu Koalicji Obywatelskiej z byłymi przedstawicielami rządu PiS znów jak w soczewce pokazuje konstytutywne cechy Koalicji 13 grudnia i tkwiące w przyjmowanym modus operandi przyczynach nieskuteczności obecnej władzy.

Jak grom z jasnego nieba

Członkowie rządu Donalda Tuska zdawali się być pewni, że wystarczy jedynie poczekać na objęcie władzy przez nowego premiera Węgier Pétera Magyara, a ich przyjaciel z Budapesztu poda im ściganych polityków „na tacy”.

Ekipę platformersów mogła upewnić w tym wypowiedź Pétera Magyara, który 13 kwietnia, pytany podczas konferencji prasowej o przyszłość azylantów, stwierdził: „Węgry nie będą azylem dla międzynarodowych przestępców. Jeśli Ziobro i Romanowski nie mają nic na sumieniu, to radziłbym, aby spokojnie wracali do domu”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także