O decyzjach USA ws. niewysyłania do Polski ok. 4 tys. żołnierzy w ramach rotacyjnej obecności w naszym kraju dyskutowano w porannym programie z udziałem polityków na antenie TVN24.
– Anna Bryłka, jak rozumie decyzje amerykańskie o redukcji obecności w Europie? – zapytał europoseł Konfederacji red. Konrad Piasecki.
– Przede wszystkim, najwięcej chaosu informacyjnego to wprowadza polski rząd. W środę wieczorem minister, wicepremier Kosiniak-Kamysz pisze, czy ma taki wpis mówiący o tym, że ta sprawa nie dotyczy Polski, po czym dwa dni później w kongresie amerykańskim okazuje się, że jest debata na temat tego, że z Polski została wycofana pancerna brygada, znaczy wysłanie tej brygady zostało wycofane, po czym w piątek dowiadujemy się, że z Pentagonu informacja do Generalnego Sztabu Wojska Polskiego trafiła z poniedziałku na wtorek i przez dwa dni nie trafiła do MON-u – wytknęła w TVN24.
– Bo jest taka informacja, że gdzieś w odmętach, że tak powiem poczty kierowanej do szefa Sztabu Generalnego mail ze Stanów Zjednoczonych w tej sprawie zniknął, ale to jest zginął, zaginął, czy nie został odczytany, ale to na razie jest informacja nieoficjalna – wtrącił prowadzący.
Kto generuje chaos informacyjny?
Bryłka wskazała, że choć Sztab Generalny tę informację zdementował, to ją "przeraża chaos informacyjny ze strony polskiego rządu". – No ale tylko, że ten chaos informacyjny to na razie Amerykanie generują, bo oni sami nie wydali żadnego wiążącego komunikatu w tej sprawie – dodał Piasecki.
– Wiemy, że w czwartek była rozmowa wicepremiera Kosiniaka-Kamysza z generałem Grynkiewiczem. I spodziewam się, że pan wicepremier zapytał o ten fakt, no przecież my nie mamy cały czas oficjalnej informacji ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej, czy faktycznie te cztery tysiące żołnierzy zostało wycofanych – powiedziała Anna Bryłka.
Dodała, że wpis wicepremiera z PSL to "zaklinanie rzeczywistości". – Na ten moment fakty wyglądają tak, że ta obecność jest zmniejszona, nie ma decyzji o żadnym zwiększeniu – stwierdziła.
Czytaj też:
Kaczyński odpowiedział Tuskowi: Żal patrzeć...Czytaj też:
"PiS robił to zdjęcie?". Burza w sieci po wpisie Tuska
