Poseł Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, zapowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl, że jego ugrupowanie podejmie próbę usunięcia Andrzeja Szeptyckiego ze stanowiska wiceministra nauki.
Czarnek: Żądamy dymisji Szeptyckiego
– Będziemy żądać jego dymisji. Dla takich ludzi nie ma miejsca w polskiej polityce i nauce. Po wejściu w życie mojej ustawy o zakazie propagowania banderyzmu i o kłamstwie wołyńskim za takie słowa, temu człowiekowi będą groziły 3 lata więzienia – powiedział polityk.
Projekt zaproponowany przez PiS od wielu miesięcy w szufladzie marszałka Sejmu. Przedłożona inicjatywa prawna miałaby penalizować gloryfikowanie i relatywizowanie OUN-UPA na terenie Polski.
Poseł PiS: Niezłomni nie wbijali dzieciom w głowy gwoździ
Poseł PiS Michał Moskal napisał, że Szeptycki "to jest V kolumna w polskim rządzie!". W reakcji na jego słowa przypomniał, że "polscy żołnierze niezłomni nie przeprowadzali ludobójstwa i nie wbijali gwoździ w głowy dzieci jak ukraińscy zbrodniarze na Wołyniu".
UPA jak Żołnierze Niezłomni. Okropne słowa wiceministra
Kolejne przypadki gloryfikacji OUN-UPA na Ukrainie stały się tak ewidentne, że napisały o nich nawet media głównego nurtu w Polsce i szerzej zaczęła się odnosić do nich klasa polityczna. Temat został poruszony m.in. w audycji na antenie TOK FM.
Prowadzący Jacek Żakowski rozprawiał z wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego Andrzejem Szeptyckim z Polski 2050 o stosunkach polsko-ukraińskich w tym o "polskim kolonializmie". W pewnym momencie Szeptycki wypalił, że UPA to "to byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy żołnierze niezłomni".
Szeptycki powiedział też, że nadanie jednej z jednostek wojskowych na Ukrainie imienia "Bohaterów UPA" było "nierozważne", natomiast reakcja strony polskiej była "szkodliwa i nerwowa".
Czytaj też:
Komentarze po haniebnych słowach. "V kolumna", "zdrajca", "Werhwolf też?"Czytaj też:
Budanow i kult UPA. Ukraińska historyk napisała wprost
