W sobotę wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Kyryło Budanowem. Kosiniak-Kamysz przekazał, że przedstawił mu oczekiwania polskich władz. Dzień wcześniej wysłannik z Kijowa rozmawiał z wiceministrem Marcinem Bosackim. Głównym powodem przyjazdu Budanowa do Warszawy była sprawa gloryfikacji UPA na Ukrainie i protest strony polskiej. Politycy zrobili sobie wspólne zdjęcia i opublikowali je w sieci.
Ukraińska historyk: Budanow publicznie wychwalał UPA
Marta Havryshko – ukraińska profesor akademicka zajmująca się między innymi historią Holocaustu wyraziła poważne wątpliwości co do osoby Budanowa.
"Pomimo swojego żydowskiego pochodzenia Budanow w pełni przyjął ukraiński etnonacjonalistyczny zapał. Publicznie wychwalał UPA jako bohaterów narodowych i oddał hołd Andrijowi Melnykowi, kolaborantowi nazistowskiemu" – napisała.
"Pod jego nadzorem ukraiński wywiad wojskowy (HUR) zatrudnił postacie, które celebrują sprawców Holokaustu i zbrodniarzy wojennych jako ikony" – czytamy dalej.
"Wielu podopiecznych Budanowa otwarcie nosi tatuaże ze swastykami i traktuje 20 kwietnia jako specjalne święto. To właśnie to środowisko pomógł on zalegalizować i wzmocnić" – zwróciła uwagę. "Więc, cóż dokładnie ktokolwiek powinien od niego oczekiwać?" –zapytała Havryshko.
Rzeźnicy dzieci przemienieni w bohaterów narodowych
W jednym z wcześniejszych wpisów Havryshko napisała, że sprzeciwia się nadaniu ukraińskiej jednostce imienia "Bohaterów UPA", bo nie lubi widzieć, jak rzeźnicy dzieci zostają przemienieni w narodowych bohaterów.
Opcja odebrania Zełenskiemu Orła Białego
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że będzie wnioskował o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. To reakcja na decyzję ukraińskiego prezydenta o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA". – Prezydent Ukrainy nadaniem ukraińskiej jednostce imienia "Bohaterów UPA" dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie. Oceniam tę decyzję bardzo krytycznie – mówił prezydent.
Premier Tusk początkowo wyrażał się sceptycznie wobec zapowiedzi głowy państwa, jednak w piątek ogłosił, że – choć sam pewnie zareagowałby inaczej – w pełni rozumie reakcję prezydenta. W wypowiedzi dla mediów Tusk powiedział m.in., że w sprawie historycznego konfliktu polsko-ukraińskiego "odpowiedzialność jest po stronie ukraińskiej". – Strona ukraińska doprowadziła do tego kryzysu, niech znajdą rozwiązanie – zaznaczył. Polityk dodał, że w Polsce nadal będzie "pielęgnowana jedność jeśli chodzi o kwestię rosyjską i kwestię ukraińską".
Czytaj też:
Komentarze po haniebnych słowach. "V kolumna", "zdrajca", "Werhwolf też?"Czytaj też:
Polacy zorientowali się na kogo płacą? "Prawda ma to do siebie, że wychodzi na jaw"
