Ukraiński deputowany reaguje na pomysł PiS dot. deportacji. Liczy na rząd Tuska

Ukraiński deputowany reaguje na pomysł PiS dot. deportacji. Liczy na rząd Tuska

Dodano: 
Deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Mykoła Kniażycki
Deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Mykoła Kniażycki Źródło: PAP/EPA / Tomasz Waszczuk
Ukraiński parlamentarzysta Mykoła Kniażycki odniósł się do propozycji PiS dotyczącej deportacji ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.

Deputowany Rady Najwyższej przekonuje, że mimo wysokiego poparcia Polaków dla takiego rozwiązania nie zostanie ono wprowadzone przez obecny rząd. Powołał się przy tym na dane dotyczące liczby Ukraińców w Polsce i ich wpływu na gospodarkę.

Kniażycki: Nic bardziej mylnego

Mykoła Kniażycki skomentował w mediach społecznościowych propozycję przedstawioną przez Prawo i Sprawiedliwość oraz wyniki sondażu, według którego większość Polaków popiera deportację ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, jeśli nie pracują oni legalnie w Polsce.

Deputowany zwrócił uwagę na badanie, z którego wynika, że za takim rozwiązaniem opowiada się 67,2 proc. ankietowanych. Jak wskazał, informacje o tak wysokim poparciu wywołały wśród Ukraińców przekonanie, że sprawa jest już przesądzona. "Nic bardziej mylnego" – stwierdził Kniażycki. Ukraiński polityk ocenił, że propozycja PiS jest elementem walki o wyborców. Według niego partia "desperacko walczy o radykalnie prawicowy, populistyczny elektorat" i reaguje w ten sposób na negatywne nastroje społeczne wobec Ukraińców.

"Nikt Ukraińców z Polski nie będzie wypędzał"

Kniażycki przekonuje, że do realizacji propozycji PiS nie dojdzie, dopóki władzę sprawuje obecna koalicja. Jako jeden z powodów wskazał znaczenie Ukraińców dla polskiej gospodarki. "Powód jest prosty – Ukraińcy w Polsce, których jest 1,6-1,9 mln, zapewniają Polsce wzrost PKB o 2,7 proc. rocznie" – napisał deputowany.

Na tej podstawie stwierdził, że nie spodziewa się wprowadzenia rozwiązania przewidującego deportację. "I z tych właśnie powodów nikt Ukraińców z Polski nie będzie wypędzał, przynajmniej do czasu kolejnych wyborów parlamentarnych, dopóki u władzy pozostanie obecna koalicja premiera Donalda Tuska" – podsumował Kniażycki.

Propozycja PiS

Propozycję deportacji części obywateli Ukrainy PiS przedstawiło 6 sierpnia podczas konwencji programowej w Warszawie. Europoseł Tobiasz Bocheński zapowiedział wówczas, że w przypadku powrotu PiS do władzy jedną z decyzji rządu miałaby być deportacja ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.

– Żeby Europa Środkowo-Wschodnia była bezpieczna i wolna, Ukraina musi zwyciężyć. W związku z tym jedną z pierwszych, istotniejszych decyzji rządu będzie decyzja o deportacji mężczyzn, Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Będą mieli okazję walczyć o swoją ojczyznę, żeby horror tej wojny się szybko zakończył – mówił Bocheński.

Kaczyński: To pomoc dla Ukrainy

Prezes PiS zaznaczył z kolei, że rozwiązanie nie miałoby dotyczyć wszystkich Ukraińców mieszkających w Polsce. – To nie jest deportacja wszystkich, tylko tych, którzy tutaj są, legalnie nie pracują i jednocześnie są w wieku poborowym – powiedział.

Kaczyński przedstawił propozycję również jako pomoc dla Kijowa w mobilizacji żołnierzy.

Czytaj też:
USA nie dały Ukrainie licencji na Patrioty. Ujawniono, czego obawiają się Amerykanie
Czytaj też:
Ruch Ukrainy w sprawie zakończenia wojny. Propozycje są już w rękach USA

Źródło: Interia.pl
Czytaj także