Aleksander Kwaśniewski był w sobotę gościem Polsat News. Jednym z głównych tematów rozmowy był zaplanowany na grudzień szczyt G20 w Miami. Polska została zaproszona na wydarzenie jako gość, a udział Karola Nawrockiego jest przygotowywany od miesięcy. Kontrowersje wywołuje obecność Rosji. Amerykańska administracja zapowiedziała zaproszenie Władimira Putina na szczyt. Według wcześniejszych informacji "Washington Post" Rosja ma otrzymać zaproszenie jako członek G20, choć sam udział Putina nie był wówczas przesądzony.
Kwaśniewski uważa, że ewentualna obecność rosyjskiego przywódcy nie powinna skłonić polskiego prezydenta do rezygnacji z wyjazdu. – Gdybym ja był na miejscu Nawrockiego, pojechałbym na G20. Putinowi zaś ręki bym nie podał – powiedział.
Jednocześnie były prezydent skrytykował decyzję strony amerykańskiej. – Uważam, że zaproszenie Putina jest błędem Trumpa – stwierdził.
Kwaśniewski spotykał się z Putinem. "To był inny Putin"
Kwaśniewski odniósł się również do własnych doświadczeń w kontaktach z rosyjskim przywódcą. Jak mówił, w czasie swojej prezydentury spotkał się i rozmawiał z Putinem ponad 20 razy. Wspomniał m.in. wizytę w Moskwie w 2002 roku. Według relacji Kwaśniewskiego już wtedy Putin otwarcie mówił mu o swoich ambicjach dotyczących przyszłości Rosji.
– Powiedział mi wtedy, że celem jego prezydentury jest odbudować wielką Rosję – relacjonował były prezydent.
Kwaśniewski tłumaczył, że odebrał te słowa jako zapowiedź odbudowy rosyjskiej strefy wpływów, obejmującej m.in. Ukrainę, Białoruś, Kaukaz i Azję Centralną. Początkowo miał traktować deklaracje Putina jako wyraz ambicji stosunkowo młodego wówczas rosyjskiego przywódcy.
"O Ukrainę walczą dwa wielkie imperia"
Były prezydent przywołał także inną rozmowę z Putinem. Według jego relacji rosyjski przywódca miał stwierdzić, że o Ukrainę rywalizują "dwa wielkie imperia" – Rosja i Polska. Kwaśniewski miał odpowiedzieć, że Polska nie ma imperialnych ambicji, a jej celem jest wspieranie demokratycznej i niezależnej Ukrainy.
Za kolejny przełomowy moment były prezydent uznał rozpoczęcie przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. – Od tej agresji pełnoskalowej na Ukrainę, w 2022 roku, uważam, że to już nie jest plan, ale to jest obsesja. To jest dużo gorzej. Obsesja – powiedział Kwaśniewski.
Były prezydent podkreślił przy tym, że jego zdaniem dzisiejszy Putin znacząco różni się od polityka, z którym spotykał się podczas swojej prezydentury: – W tym okresie, kiedy ja go znałem, to był Putin 1.0. Dzisiaj moim zdaniem to jest 5.0. To był inny Putin – ocenił.
Kwestia możliwej obecności Putina na G20 wywołała reakcję również w Pałacu Prezydenckim. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przyznał, że polskiej stronie nie podoba się pomysł zaproszenia rosyjskiego przywódcy. Zaznaczył jednocześnie, że Polska wystąpi na szczycie jako zaproszony gość i nie decyduje o składzie G20.
– Gdyby to zależało od pana prezydenta – człowieka, który jest ścigany przez Federację Rosyjską – na pewno byśmy tego sobie nie życzyli – mówił Przydacz. Sam Nawrocki deklarował wcześniej, że nie ufa Władimirowi Putinowi i opowiada się za utrzymaniem wsparcia dla Ukrainy oraz sankcji wobec Rosji.
Czytaj też:
Nawrocki obok Putina? Jest głos z Pałacu Czytaj też:
Putin zaproszony na szczyt G20. Tak zareagował Donald Tusk
