Kwaśniewski był w piątek gościem Radia Zet. Były prezydent krytykował obecnego przywódcę Karola Nawrockiego za, jego zdaniem, próbę zmiany systemu politycznego w Polsce.
– Karol Nawrocki dąży do obalenia obecnego rządu w wyborach w 2027 r. i przejęcia pełnej kontroli nad władzą wykonawczą – powiedział. Jego zdaniem, plany Nawrockiego jest "niebezpieczny dla Polski.
– Duda był stricte z PiS, współpracował z Lechem Kaczyńskim, był w strukturach rządowych. Nawrocki nie i on wyrywa się Kaczyńskiemu spod pełnej kontroli. Nawet jeśli ma osoby z PiS w Pałacu, to są to ludzie wybrani przez niego – uważa Kwaśniewski.
Były prezydent wskazuje, że obecna sytuacja polityczna w kraju niemal uniemożliwia stworzenie silnego i stabilnego rządu przez jedną lub dwie partie pozostające w sojuszu. Bardziej realny jest scenariusz podzielonej prawicy, która mogłaby utworzyć słaby rząd. Wtedy Nawrocki mógłby być "akuszerem rządu, dla którego on – zgodnie z konstytucją – będzie wyznaczał premiera". W praktyce oznaczałoby to przejście do systemu prezydenckiego, w którym Nawrocki, poprzez wpływ na rząd, przyznawałby sobie kolejne uprawnienia.
– Pięć lat prezydentury w warunkach polaryzacji to duży błąd. A w warunkach zagrożenia zewnętrznego, jakie mamy obecnie, to wręcz katastrofa. Od prezydenta oczekiwałbym, że raczej skleja kapitał społeczny, a Karol Nawrocki nie chce tego robić – powiedział Kwaśniewski.
Kwaśniewski krytykuje Nawrockiego
Były prezydent regularnie krytykuje Karola Nawrockiego za jego decyzje. Niedawno Kwaśniewski krytykował głowę państwa za odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, określając jego decyzję jako "polityczny błąd".
– Ponieważ tradycji takiej nie było. Raz Witosowi w procesie brzeskim odebrano order, później mu zwrócono. Uważam, że to jest ponad miarę nieprzychylny, upokarzający ruch prezydenta Nawrockiego – powiedział
Czytaj też:
Kwaśniewski: Morawiecki może rozdawać karty. Wskazuje możliwy sojusz
