Kwaśniewski: Morawiecki może rozdawać karty. Wskazuje możliwy sojusz

Kwaśniewski: Morawiecki może rozdawać karty. Wskazuje możliwy sojusz

Dodano: 
Szef Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki
Szef Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Art Service
Mateusz Morawiecki może po wyborach parlamentarnych w 2027 r. odegrać istotną rolę przy tworzeniu nowego rządu – uważa Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent w rozmowie z "Polityką" nie wykluczył scenariusza, w którym Donald Tusk będzie zmuszony szukać porozumienia z liderem Rozwoju Plus. – Tusk czeka na partnera. Może się okazać, że Lewica i PSL to za mało, więc być może trzeba rozpocząć rozmowy choćby z Morawieckim – powiedział Kwaśniewski.

Według byłego prezydenta jednym z warunków, jakie mógłby postawić były premier, byłoby odsunięcie Donalda Tuska od funkcji szefa rządu.

"Były już takie przefarbowania"

W rozmowie z Jerzym Baczyńskim były prezydent został zapytany, czy Mateusz Morawiecki, który przez siedem lat stał na czele rządu PiS, może skutecznie budować nowy polityczny projekt i przedstawiać się jako polityk spoza dotychczasowego układu. – Mieliśmy do czynienia z takimi, że tak powiem, przefarbowaniami – odpowiedział Kwaśniewski.

Przypomniał przy tym, że podobne zmiany politycznego wizerunku przechodzili wcześniej między innymi Leszek Miller, Jarosław Gowin, Kazimierz Marcinkiewicz czy politycy Polski Jest Najważniejsza. – Żyjemy w nowej epoce, gdzie ilość informacji i tempo docierania tych informacji są zupełnie inne. Pytanie, czy żyjąc pod presją portali, mediów społecznościowych i algorytmów, nasza pamięć staje się dłuższa, czy krótsza. Obawiam się, że krótsza – ocenił były prezydent.

Skąd Morawiecki może wziąć wyborców?

Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego lider Rozwoju Plus nie ma dużych szans na przejęcie elektoratu Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL. – Nie sądzę, żeby Morawiecki miał wielkie szanse na zwiększenie swojego elektoratu kosztem Koalicji Obywatelskiej – na pewno nie. Lewicy i PSL też nie sądzę – powiedział.

Były prezydent wskazał natomiast inne grupy wyborców, do których może trafić nowa formacja. – Największe szanse to są właśnie wyborcy Polski 2050, szczególnie karmieni w ostatnich wielu miesiącach taką nieukrywaną niechęcią do Tuska. Natomiast jego głównym zasobem jest PiS. To są ci bardziej, mniej radykalni pisowcy – stwierdził.

Morawiecki chce debaty z Tuskiem

Sam Mateusz Morawiecki zadeklarował kilka dni temu gotowość do telewizyjnej debaty z Donaldem Tuskiem. – Przed żadnymi debatami się nie uchylam. Dyskutowałem parę razy z panem marszałkiem Bosakiem, dyskutowałem kilka razy na różnych panelach a to z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a to z panią minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, a to z panem Mentzenem – powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Rozwój Plus.

Morawiecki podkreślił, że jest gotów rozmawiać z obecnym premierem na każdy temat. – Jestem gotów debatować o wszystkim, a w szczególności o zatrzymaniu projektów, wobec braku działań, wobec tej wielkiej dziury budżetowej, o tym, że nie ma pracy dla młodych ludzi, o tym, że słabnie budowa mieszkań, o wszystkim, co interesuje Polaków – oświadczył.

Czytaj też:
"Wypchnęli mnie, na końcu przyjdą po prezesa". Mocne słowa Morawieckiego o "maślarzach"
Czytaj też:
Współpraca KO z Morawieckim? Jednoznaczna odpowiedź

Źródło: Polityka
Czytaj także