Mateusz Morawiecki był w sobotę wieczorem gościem w programie "Dobry wieczór, Polsko" w Polsat News. Do studia dodzwonił się pan Adam z Wałbrzycha, który zapytał byłego premiera, czy ten byłby gotowy zmierzyć się z Donaldem Tuskiem w telewizyjnej debacie.
– Ja, jak wszyscy telewidzowie wiedzą, przed żadnymi debatami się nie uchylam. Dyskutowałem parę razy z panem marszałkiem Bosakiem, dyskutowałem kilka razy na różnych panelach a to z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a to z panią minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, a to z panem Mentzenem – odparł przewodniczący klubu parlamentarnego Rozwój Plus.
Polityk podkreślił przy tym, że chce się zmierzyć wyłącznie z obecnym szefem rządu, zaś dla ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego jego stowarzyszenie "wystawi odpowiedniego zawodnika".
Debata Morawiecki – Tusk?
– Jestem gotów debatować o wszystkim, a w szczególności o zatrzymaniu projektów, wobec braku działań, wobec tej wielkiej dziury budżetowej, o tym, że nie ma pracy dla młodych ludzi, o tym, że słabnie budowa mieszkań, o wszystkim, co interesuje Polaków – oświadczył Morawiecki w niedzielnej rozmowie z reporterką Polsat News.
Premier Donald Tusk nie odniósł się dotychczas do propozycji debaty z przewodniczącym klubu parlamentarnego Rozwój Plus.
Obaj politycy spotkali się na debacie telewizyjnej przed wyborami parlamentarnymi w październiku 2023 r. – Wiem, że czekaliście na inną debatę. Chciałem stanąć twarzą w twarz z Jarosławem Kaczyńskim, niestety stchórzył – mówił wówczas lider Koalicji Obywatelskiej. – Jak sami państwo widzieliście, wszyscy na jednego to banda rudego – rzucił z kolei Morawiecki. Wyciągnął Tuskowi, że otrzymał "wazon ze złotem i srebrem" od Putina, a także wręczył mu dwa złote, czyli – jak stwierdził – kwotę waloryzacji emerytury za jego rządów.
Czytaj też:
Spięli się na X, teraz spotkali się w studiu. "Ja już tego nie pamiętam" Czytaj też:
"Budujące i motywujące". Matysiak o imprezie Rozwoju Plus
