Trzech europosłów, 40 posłów, jeden senator. Tak wyglądał parlamentarny „urobek” stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego w ubiegłym tygodniu. Nie wykluczył, że PiS porzucą też kolejni parlamentarzyści. W środę były premier poinformował o powołaniu nowego klubu parlamentarnego pod szyldem Rozwój Plus. – Będzie to nasze forum polityczne do działania na przyszłość. W ramach stowarzyszenia prowadzimy dużo inicjatyw o charakterze eksperckim, thinktankowym, a tu będziemy mieli polityczną płaszczyznę do działania – powiedział Morawiecki.
Podkreślił, że stało się to, co od paru dni ogłaszało kierownictwo PiS. – Dwa kroki do przodu, potem do tyłu. Nie chcemy wdawać się w tego typu gierki, bo one nikomu nie służą – ocenił, odnosząc się do wtorkowej decyzji komitetu politycznego. Nie zdecydowano, wbrew ogólnemu oczekiwaniu, o wyrzuceniu z partii grupy Morawieckiego, ale skierowano sprawę do rzecznika dyscyplinarnego partii, którym jest Karol Karski. – Ci prawdziwi intryganci będą postępowali tak, żebyśmy zajmowali się sami sobą. Grają na naszą porażkę […].
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
