Polska odpowiada na zapowiedź von der Leyen ws. SAFE: Żadnych środków nie zwrócimy

Polska odpowiada na zapowiedź von der Leyen ws. SAFE: Żadnych środków nie zwrócimy

Dodano: 
Małgorzata Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa MON
Małgorzata Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa MON Źródło: KPRM
Ministerstwo Obrony Narodowej zareagowało na zapowiedź Ursuli von der Leyen dotyczącą wykorzystania niewydanych środków z programu SAFE do wsparcia projektów europejskiego i ukraińskiego przemysłu obronnego.

Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapewniła, że Polska wykorzysta całą przyznaną jej kwotę 43,7 mld euro. – Nie zwracamy ani jednego euro do kasy w Brukseli – powiedziała.

Kosiniak-Kamysz: To na razie propozycja

Ursula von der Leyen zapowiedziała w środę, że niewykorzystane środki z programu SAFE mogłyby zostać przeznaczone na wspólne projekty europejskich i ukraińskich firm zbrojeniowych. Według doniesień chodzi o 10–20 mld euro.

Do słów von der Leyen odniósł się w czwartek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON podkreślił, że Polska koncentruje się na wykorzystaniu wszystkich przyznanych jej pieniędzy. – Propozycja, która została wczoraj zgłoszona, jest inicjatywą, która jeszcze nie uzyskała akceptacji – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wiceszefowa MON: Obowiązuje rozporządzenie SAFE

O sprawę pytana była również wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. – Jasne jest, że dzisiaj Bruksela patrzy w stronę Ukrainy, jak Ukrainie pomóc. Oczywiście Polska też chce wspierać Ukrainę, natomiast jak na razie stan prawny na dzisiaj jest taki, że obowiązuje rozporządzenie SAFE, które jasno określa, na co te pieniądze mogą być przeznaczone – powiedziała.

– My zgodnie z tym rozporządzeniem dzisiaj te pieniądze wydajemy, przede wszystkim w polskim przemyśle zbrojeniowym – dodała. Według przedstawionych przez nią danych do końca maja wartość umów podpisanych z polskim przemysłem zbrojeniowym wyniosła 120 mld zł.

"Nie zwracamy ani jednego euro"

Sobkowiak-Czarnecka zapewniła, że Polska zamierza wykorzystać wszystkie przyznane jej środki. – Nie zwracamy ani jednego euro do kasy w Brukseli, po drugie – nie zapadła jeszcze żadna decyzja, czy będziemy sięgali po więcej, bo na razie w ogóle nie wiemy, czy jakieś pieniądze wrócą z powrotem na stół w Brukseli – powiedziała.

Na początku listopada państwa uczestniczące w SAFE mają przedstawić raporty dotyczące wykorzystania pieniędzy. – W przypadku Warszawy raport będzie jasny – nie oddajemy ani jednego euro. Być może będą państwa, które nie wykorzystają całej puli. (...) Moim zdaniem dzisiaj trudno przewidzieć, jaka kwota, i czy w ogóle, wróci na stół do Brukseli – mówiła wiceszefowa MON.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz o SAFE: Trzeba tych obłudników nigdy nie dopuścić do władzy
Czytaj też:
Miliardy na zbrojenia dla Polski. Szykuje się "amerykański SAFE"

Źródło: RMF 24
Czytaj także