Areszt dla Ukraińca, który zabił w Jarosławiu. Jest decyzja sądu

Areszt dla Ukraińca, który zabił w Jarosławiu. Jest decyzja sądu

Dodano: 
Jarosław, 24.09.2026. Znicze w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu
Jarosław, 24.09.2026. Znicze w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu Źródło: PAP / Piotr Polak
Jest decyzja w zakresie środka zapobiegawczego wobec Ihora M. Obywatel Ukrainy zamordował nożem księdza i zranił cztery osoby.

Sąd podjął decyzję w sprawie tymczasowego aresztowania Ihora M. – Ukraińca, który w czwartek zaatakował ludzi w klasztorze w podkarpackim Jarosławiu. 31-letni mężczyzna zostanie pozbawiony wolności co najmniej na trzy miesiące. Areszt jednak będzie odbywał się w warunkach szpitalnych.

Ihor M. tymczasowo aresztowany. Na razie będzie w warunkach szpitalnych

Sąd Rejonowy w Jarosławiu uwzględnił w sobotę wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie dla Ukraińca. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 13:30. Decyzję sądu przekazała po godz. 14 Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

– Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował tymczasowy areszt dla podejrzanego na okres trzech miesięcy. Z uwagi na stan zdrowia podejrzany nie został doprowadzony, w orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek winien być stosowany w warunkach szpitalnych – przekazała Harasz-Wołoszyn.

Atak w Jarosławiu. Ukrainiec ma problemy psychiczne?

W czwartek (24 września) na terenie opactwa sióstr benedyktynek w Jarosławiu (woj. podkarpackie) 31-letni mężczyzna ranił nożem trzech księży i dwie osoby świeckie. Jeden z duchownych zmarł. Sprawca został zatrzymany na miejscu ataku. Z nieoficjalnych informacji Radia Eska wynika, że Ihor M. był wcześniej żołnierzem i walczył na froncie.

Ukrainiec jechał z Niemiec na Ukrainę, ale nie miał OC, więc na granicy został zawrócony, by dopełnić formalności. Jego samochód Straż Graniczna skierowała zgodnie z procedurą do Jarosławia. Mężczyzna został tam zawieziony busem, który przekraczał granicę polsko-ukraińską. W Jarosławiu z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn ruszył do klasztoru – który prawdopodobnie znał, jest tam świadczona pomoc dla uchodźców – i zaatakował ludzi.

Podczas piątkowej konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała, że Ihor M. nie jest w stanie brać udziału w czynnościach procesowych "ze względu na nasilone objawy psychotyczne, stan silnego pobudzenia psychoruchowego, rozkojarzenie toku myślenia i brak logicznego kontaktu". – Podejrzany obecnie wymaga wdrożenia leczenia przeciwpsychotycznego – zaznaczyła.

Opinia biegłych dotyczy obecnego stanu psychicznego Ihora M., a nie jego stanu w chwili ataku. Ta kwestia zostanie oceniona w osobnej opinii.

Czytaj też:
Ostrzegają ponownie: Nie wpuszczać weteranów wojennych z Ukrainy
Czytaj też:
Atak Ukraińca w Jarosławiu. Braun: Polska nie może importować przestępczości

Źródło: DoRzeczy.pl / Prokuratura
Czytaj także