Tychyj podkreślił, że pojawienie się drona było konsekwencją okoliczności wywołanych rosyjską agresją przeciwko Ukrainie.
Zaznaczył jednocześnie, że Kijów pozostaje przywiązany do zasad prawa międzynarodowego oraz bezpieczeństwa żeglugi cywilnej i jest zainteresowany zapobieganiem podobnym zdarzeniom w przyszłości.
"Ukraina wyraża ubolewanie i przeprasza za ten incydent" – napisał rzecznik ukraińskiej dyplomacji w serwisie X. Dodał, że Kijów i Ateny pozostają zaangażowane w pogłębianie przyjaznych relacji oraz rozwój konstruktywnego dialogu w kwestiach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania.
Minister obrony Grecji domagał się przeprosin od Ukrainy
Według greckich mediów, dron został odnaleziony przez rybaków w pobliżu wyspy Lefkada po prawdopodobnej awarii systemu zdalnego sterowania. Miał przewozić ok. 100 kg materiałów wybuchowych.
Greccy urzędnicy przypuszczają, że jego celem mógł być statek należący do rosyjskiej tzw. "floty cieni" operującej na Morzu Śródziemnym.
Na początku czerwca Grecja wystosowała wobec Ukrainy oficjalny protest dyplomatyczny w związku z odnalezieniem uzbrojonego drona. Wcześniej minister obrony Grecji Nikos Dendias stwierdził, że Ukraina jest winna jego krajowi "bardzo poważne przeprosiny".
MSZ w Kijowe twierdziło wcześniej, że nie dysponuje dowodami potwierdzającymi związek odnalezionej jednostki z Ukrainą.
"Szczerze przepraszamy". Władze w Kijowie biją się w piersi
W marcu br. Ukraina oficjalnie przeprosiła kraje bałtyckie za incydent z dronami, które naruszyły przestrzeń powietrzną Litwy, Łotwy i Estonii. Wcześniej z tego samego powodu Kijów przeprosił Finlandię.
W obu przypadkach strona ukraińska przedstawiła tę samą argumentację – że lot bezzałogowców został zakłócony przez Rosję.
Czytaj też:
W Rumunii eksplodował dron morski. Ostrzeżenie polskiej ambasady
