Wielomski: Tym ruchem Kaczyński mógłby obalić reżim Tuska

Wielomski: Tym ruchem Kaczyński mógłby obalić reżim Tuska

Dodano: 
Przewodnicząca partii Polska 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Przewodnicząca partii Polska 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Leszek Szymański
Profesor Adam Wielomski ocenia, że Jarosław Kaczyński mógłby wykonać ruch, który może doprowadzić do przedterminowych wyborów.

Zdaniem Adama Wielomskiego przed Jarosławem Kaczyńskim otworzyła się szansa na doprowadzenie do upadku rządu Donalda Tuska przed 2027 rokiem. Miałoby to nastąpić w drodze przedterminowych wyborów parlamentarnych, gdyby Polska 2050 zrezygnowała z uczestnictwa w koalicji rządzącej.

Wielomski: Kaczyński mógłby obalić reżim Tuska

"Gdyby Jarosław Kaczyński wziął na listy wyborcze, na miejsca biorące, Pełczyńską-Nałęcz i jej posłów, to mógłby obalić reżim Donalda Tuska i doprowadzić do przyspieszonych wyborów do Sejmu" – napisał politolog na platformie X.

twitter

Komentatorzy polityczni i pytani przez dziennikarzy politycy są zgodni w ocenach, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i jej stronnicy z partii, w przeciwieństwie do grupy Hennig-Kloski, nie mają co liczyć na miejsca na listach Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych. Wyniki sondażowe wskazują wyraźnie, że dla posłów, którzy pozostali w Polsce 2050 kariera sejmowa dobiegnie końca wraz z upływem trwającej dziesiątek kadencji Sejmu. Tajemnicą poliszynela jest też niechęć premiera do minister rozwoju.

Rozłam w Polsce 2050 po wygranej Pełczyńskiej-Nałęcz. Powstał klub Centrum

W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że grupa kilkunastu parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzy nowy klub parlamentarny, który nazywa się Centrum. Łącznie akces do nowego klubu zgłosiło 15 posłów (w tym jedna posłanka niezrzeszona) oraz trzech senatorów.

Przewodnicząca Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do rozłamu w ugrupowaniu, oceniła, że część posłów nie zaakceptowała wyniku demokratycznych wyborów w partii i zdezerterowała z jej szeregów. Zapewniła, że ugrupowanie pozostaje wyrazistym centrum, wiernym swojej tożsamości i koalicji rządzącej.

Szymon Hołownia, były przewodniczący Polski 2050, powiedział później, że rozłam w Polsce 2050 go boli i „rozdziera mu serce". Zdaniem wicemarszałka Sejmu do rozłamu doprowadziła nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

– Ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, (...) ma inny program. Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. (...) To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej, doprowadziła do tego dzisiejszego podziału – podkreślił były lider Polski 2050.

Czytaj też:
Hennig-Kloska uderza w Pełczyńską-Nałęcz: Ma skrajnie lewicowe poglądy
Czytaj też:
"Nienawiść? Ja nie mam takiego oglądu". Szefowa Polski 2050 o rozłamie

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także