Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysław Czarnek wystąpił w poniedziałek na konferencji prasowej w okolicach Elektrociepłowni Żerań. Przekonywał, że Polska musi wycofać się z ETS. To unijny system handlu emisjami dwutlenku węgla, a w praktyce podatek za produkcję energii elektrycznej z paliw kopalnych. Obłożeni są nim wytwórcy energii, zaś w praktyce płacą go konsumenci, czyli odbiorcy tej energii. Od 2028 r. w Polsce ma obowiązywać ETS 2, który obciąży cały transport i ogrzewanie indywidualne budynków.
– Jesteśmy niedaleko ciepłowni, która produkuje energię z węgla, ale to ma się niedługo skończyć. Żeby wrócić do zdecydowanie niższych rachunków za energię, trzeba powiedzieć raz jeszcze: precz z ETS, precz z tym brukselskim szwindlem! – mówił Czarnek.
Czarnek: Trzeba wyjść z ETS
– Polska nie może być dalej bankomatem dla unijnej polityki klimatycznej. Trzeba wyjść z ETS. Dlatego składam w Sejmie projekt uchwały, w której Sejm RP wzywa premiera Tuska, żeby w ciągu 14 dni przedstawił plan wyjścia z ETS – oświadczył wiceprezes PiS.
– Wzywamy do podjęcia działań zmierzających do wyjścia z ETS, czyli w pierwszej kolejności opublikowania wyroku z 10 czerwca 2025 r. Ten wyrok daje premierowi Tuskowi podstawę do wszelkich działań, które zapisaliśmy w tej uchwale – mówił Przemysław Czarnek.
– Żądam zatem od większości sejmowej, od kolegów z PSL-u, z Polski 2050, z Lewicy, wszak powinna zadbać o rachunki Polaków, podjęcia tej uchwały. Bo co oznacza wyjście z ETS? Oznacza obniżenie rachunków za energię, w tym za energię elektryczną, o kilkadziesiąt procent i to natychmiast – podkreśli.
– Wyjście z ETS oznacza obniżenie rachunków za energię o kilkadziesiąt procent. A te rachunki właśnie przez ETS rosły w Polsce najszybciej w Europie. Stop ekoterroryzmowi Unii Europejskiej – dodał.
Czytaj też:
ETS należy zlikwidować, a nie reformować
