Umowa handlowa między Unią Europejską i krajami południowoamerykańskiego bloku Mercosur będzie stosowana od początku maja. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych. Możliwe będzie sprowadzanie do państw członkowskich Unii Europejskiej produktów takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol po bardziej korzystnych dla położonych w Ameryce Południowej wielkich koncernów stawkach celnych.
Rolnicy ostrzegali i tłumaczyli: Przede wszystkim powinni protestować konsumenci
Wśród największych zagrożeń, obok kolejnego ciosu Unii Europejskiej w europejskie rolnictwo, przeciwnicy przedsięwzięcia podnoszą właśnie jakość jedzenia, jakie zacznie trafiać do naszego kraju. Będzie to żywność często złej jakości – zawierająca dawno zakazaną w Europie chemię. Przypomnijmy, że w państwach Ameryki Południowej nie obowiązują europejskie normy w zakresie zakazów stosowania szkodliwych pestycydów. Tylko Brazylia dopuszcza do użytku ponad 3600 pestycydów. Dzięki temu kilka europejskich korporacji zarabia olbrzymie pieniądze.
Rolnicy podkreślają natomiast, że przede wszystkim powinni protestować konsumenci, a szczególnie ci z miast, bo o ile rolnik będzie w stanie zapewnić sobie zdrową żywność, o tyle jeśli chodzi o konsumentów miejskich, z biegiem czasu będzie to znacznie trudniejsze.
Czarnek zapewnia: Precz z Mercosurem
Przeciwko umowie z Mercosur stanowczo działały Konfederacja, Korona Grzegorza Brauna, przeciwko był także PiS. Partie opozycyjne wielokrotnie wyrażały ocenę, że w istocie premier Tusk i jego rząd jedynie pozorują sprzeciw wobec Mercosur, a w rzeczywistości chcą tej umowy, bo jest ona korzystna dla Niemiec. Jeden z liderów PiS Przemysław Czarnek jasno zasugerował, że gdy formacja wróci do władzy umowa z blokiem Mercosur zostanie odrzucona.
Na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu wypowiedział się w tej kwestii Przemysław Czarnek. – Umowa z Mercosur jest naprawdę śmiertelnym zagrożeniem dla polskich rolników, dla polskiego bezpieczeństwa żywnościowego – powiedział kandydat na premiera.
– Ten rząd nie tylko nic nie zrobił w tej sprawie. On nie chciał stworzyć tej mniejszości blokującej i poddaje się woli Niemców – ocenił parlamentarzysta. – My musimy stawić temu czoła i zagwarantować polskim rolnikom normalne funkcjonowanie. Przecz z Mercosurem – zapowiedział.
twitterCzytaj też:
"Jeden wielki wał". Zajączkowska-Hernik: Ursula von der Leyen kłamałaCzytaj też:
Mekler: Wtedy wytną ukraińskich przewoźników i zostaną zachodniCzytaj też:
Jak długo można kłamać?
